Menadżer Fury'ego o jego sytuacji
Spencer Brown, menadżer Tysona Fury'ego (35-2-1, 24 KO), odniósł się do kilku kluczowych spraw względem swojego zawodnika i potencjalnej walki z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO) w ostatnim kwartale roku.
Eddie Hearn, promotor AJ-a, będzie współpromotorem takiej potyczki. Z kolei Frank Warren, promotor "Króla Cyganów", również będzie miał pewien udział w imprezie, nie będzie jednak kluczową postacią tej rozgrywki. Wszystkie pieniądze wykłada Turki Alalshikh i to on, w porozumieniu z przedstawicielami Netflixa, wybierze konkretną lokalizację oraz datę. Bo choć w teorii starcie dwóch gwiazd brytyjskiego boksu powinno odbyć się w Wielkiej Brytanii, to wiele wskazuje na to, że panowie ostatecznie zmierzą się na rynku amerykańskim.
- Wszyscy byśmy chcieli, aby walka odbyła się na Stadionie Wembley, nie wiemy jednak, czy tego dnia nie będzie akurat lało jak z cebra? W listopadzie w Londynie może być zimno, wręcz mroźnie. Ostateczna decyzja nie została jednak wciąż podjęta. Ale należy dodać, iż sześć największych walk Tysona tak naprawdę odbyło się poza Wielką Brytanią. Te kluczowe miały miejsce w Ameryce i ma tam ogromną bazę fanów. To byłaby przykra wiadomość do Brytyjczyków, ale dzięki temu pojedynek Tysona z Joshuą obejrzy się na całym świecie. Dodam tylko, że Tyson nie podpisał kontraktu z Zuffa Boxing, co sugerowali niektórzy. Frank Warren wciąż jest jego promotorem, ale to Turki finansuje jego walki, prawda? - powiedział tajemniczo Brown.
Zanim jednak Fury i Joshua staną naprzeciw siebie, najpierw stoczą odrębne walki. AJ 25 lipca w Rijadzie spotka się z Kristianem Prengą (20-1, 20 KO). Czekamy na oficjalne potwierdzenie walki Fury'ego, ale o spodziewanym rywalu pisaliśmy już TUTAJ >>>
