UFC 250 w Białym Domu - wyniki

Dodano: 15 czerwca 2026 07:49
Gane pobił Pereirę, Gaethje nowym mistrzem
Redakcja, Informacja własna
Materiał prasowy

Ciryl Gane (14-2) po raz drugi w karierze został mistrzem UFC wagi ciężkiej w wersji tymczasowej. Dziś nad ranem czasu polskiego, podczas głośnej gali UFC 250 w Białym Domu, pokonał znakomitego Alexa Pereirę (13-4), dawnego championa wagi średniej i półciężkiej.

Od początku nieznaczną przewagę zyskał boksujący z kontry Francuz, ale niemal równo z syreną kończącą pierwszą rundę "Poatan" trafił prawym sierpem i wydawało się, że z czasem może dochodzić do głosu. Tymczasem już na początku drugiej odsłony Gane trafił krótkim prawym na szczękę, powalił Brazylijczyka i zanim ten zdołał podnieść pozycję i wrócić do stójki, zainkasował jeszcze kilka bardzo mocnych uderzeń. Pojedynek trwał kolejną minutę, jednak zraniony i zamroczony Pereira zbierał już niemal wszystko na głowę. Został poddany w sam raz - jeszcze stał o własnych siłach, ale kolejne spadające bomby mogłyby skończyć się ciężkim nokautem.

W innej ciekawej potyczce królewskiej kategorii większy, cięższy i silniejszy, za to dużo wolniejszy Derrick Lewis (29-14) został obskoczony przez wybuchowego w każdym ruchu, dynamicznego Josha Hokita (10-0). Młodszy o trzynaście lat Hokit swoimi ciosami pod koniec drugiego starcia zmusił sędziego do interwencji.

W daniu głównym Justin Gaethje (28-5) zbił Ilię Topurię (17-1), zadał mu pierwszą porażkę w karierze i odebrał tytuł mistrza wagi lekkiej. Porozbijany Gruzin został poddany pomiędzy czwartą a piątą rundą przez swój narożnik.

Wcześniej Sean O'Malley (20-3) pokazał jak zwykle niekonwencjonalny styl, kilka świetnych akcji, a bezpośredni prawy krzyżowy, po którym poprawił sierpem, zatrzymał marzenia Aiemanna Zahabiego w drugiej odsłonie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
puncher48
15-06-2026 14:52:49
Gala nokautów, w końcu status supermocarstwa, znaczy się obecnie wydaje się już bez tego wzmocnienia słownego "super" zobowiązuje. A że 250-lecie jego powstania to sypnęło zwycięstwami przed czasem, Gane mobilny w klatce niczym Usyk między linami, a Pereira w nowej wadze bez odpowiedniej aklimatyzacji zaliczył gorzką pigułkę. Co by nie mówić Francuz to dobry zawodnik, a być może nawet i więcej, w końcu do czasu dłubania w oku Aspinalla też sobie śmiało poczynał. Wiem jedno nie będzie kolejnego cross fightu, tym razem Usyk vs Pereira, bo to się obecnie zupełnie nie spina. Natomiast starcie finałowe spełniło pokładane w nim nadzieje i w sumie było to Ali vs Frazier III, tyle że w klatce!
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez