Wokół wagi ciężkiej (15 czerwca 2026)
Prezentujemy Wam wyniki, ale i zapowiedzi walk wagi ciężkiej. Tylko o tych największych i najmocniej bijących.
Iwan Dyczko (16-1, 14 KO) posłał Harveya Dykesa (7-1-1) na deski w pierwszej rundzie, potem jednak było już pod górkę. Po ostatnim gongu sędziowie wskazali co prawda na kazachskiego olbrzyma, ale stosunkiem głosów dwa do jednego - 97:92, 94:95 i 97:92.
W konfrontacji dwóch niepokonanych amerykańskich "ciężkich" Bruce Seldon Jr (8-1, 6 KO) - syn byłego mistrza świata, został ciężko znokautowany przez Josha Poppera (8-0, 7 KO). A wszystko w zaledwie pół minuty. Popper huknął lewym sierpowym na szczękę z doskoku i junior był praktycznie znokautowany na stojąco. Niestety dla niego rywal zdążył jeszcze poprawić i skończyło się efektownym, ciężkim nokautem.
Amerykanie liczą mocno na Joshuę Edwardsa (6-0, 5 KO). Olimpijczyk z Paryża za tydzień spotka się na dystansie ośmiu rund z Garrethem Paytonem (7-2, 4 KO).
- Nie wszystko poszło tak jak chciałem, na koniec jednak liczy się zwycięstwo samo w sobie. Zmieniłem zespół wokół siebie i teraz chcę po prostu pozostać aktywnym zawodnikiem - mówi Bryant Jennings (27-4, 15 KO), który wypunktował na dystansie ośmiu rund Roberta Simmsa (12-7-1, 3 KO). Było kilka niezłych podbródków, ale ceniony journeyman przegrał "tylko" na punkty.
- Przejście na emeryturę nie jest łatwe, a Turki Alalshikh potwierdził mi, iż jest zainteresowany moim rewanżem z Wilderem - mówi Derek Chisora (36-14, 23 KO).
