Lerrone Richards chce sprawiedliwości po porażce z Ramirezem
Sporo kontrowersji towarzyszy czwartkowej wygranej Alberta Ramireza (23-0, 19 KO) nad Lerrone'em Richardsem (19-2, 4 KO) i wygląda na to, że historia będzie miała swój ciąg dalszy.
Przypomnijmy - po dwunastu rundach większość światka bokserskiego widziała raczej wygraną Brytyjczyka, ale dwójka sędziów przyznała zwycięstwo Wenezuelczykowi, co pozwoliło mu obronić pas tymczasowego mistrza WBA w kategorii półciężkiej. Obóz Richardsa nie zamierza się jednak poddać i zapowiada oficjalny protest.
- Uważam, że wynik walki powinien zostać unieważniony, a jeśli tak się nie stanie, pojedynek powinien zostać uznany za nieodbyty, ponieważ nie powinno to figurować w moim rekordzie. Właściwym rozwiązaniem byłoby zarządzanie natychmiastowego rewanżu o pas - powiedział 33-letni Richards.
