Dmitrij Biwoł może mieć do wyboru pas WBO bądź największe możliwe zestawienia
W najbliższych tygodniach Dmitrij Biwoł (25-1, 12 KO) może stanąć przed nie lada dylematem.
Kirgiz może mieć do wyboru obowiązkową obronę tytułu pasa WBO z Callumem Smithem (31-2, 22 KO), bądź zwakowanie pasa i dążenie do najbardziej interesujących bojów - tymi są rzecz jasna trylogia z Arturem Beterbijewem (21-1, 20 KO) i pojedynek z Davidem Benavidezem (32-0, 26 KO).
- Dmitrij chce największych walk, teraz musiał odbębnić obowiązkową obronę z Michaelem Eifertem i lada chwila stanie przed decyzją, czy będzie chciał się bić z Callumem Smithem bądź zwakować pas WBO.
- Jest spore zainteresowanie, by walka z Beterbijewem odbyła się w Rosji, a jest to pojedynek o szczególnym znaczeniu dla Dmitrija. Walka z Benavidezem również byłaby świetna, tak samo jak bój z Callumem Smithem i oczywiście jest to ciekawe, gdyż obaj są naszymi zawodnikami (grupy Matchroom Boxing - dop.red.). Musimy więc zobaczyć, co dalej, a jeżeli Dmitrij zrezygnuje, to Callum zostanie pełnoprawnym mistrzem. Nie jest to coś, czego Smith by chciał, ale zaraz broniłby tytułu przeciwko znanemu pięściarzowi. Wszystko zostanie rozstrzygnięte w najbliższych tygodniach - zadeklarował Eddie Hearn.
