Kristian Prenga pewny swego przed walką z Joshuą
- Wszyscy mówią o walce Joshuy z Furym, jakby to była tylko formalność, ale jeden mój cios może wszystko zmienić - ostrzega Kristian Prenga (20-1, 20 KO), najbliższy rywal Anthony'ego Joshuy (29-4, 26 KO).
Pojedynek odbędzie się 25 lipca w Rijadzie. Jeśli AJ wygra, prawdopodobnie w listopadzie skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym (35-2-1, 24 KO).
- Kiedy on tylko znajduje się w trudnej sytuacji, nagle staje się bezbronny. Nie wziąłem tej walki dla pieniędzy, nie lecę tam porobić sobie kilka zdjęć, tylko wierzę w swoje zwycięstwo. Świat musi zrozumieć, że nie jestem sztucznym tworem, tylko groźnym i ciężko pracującym gościem. Walczę dla mojej rodziny oraz całej Albanii. Zwycięstwo odmieni moje życie - kontynuował niedoceniany 35-latek.
- Obaj potrafimy mocno uderzyć, byłbym więc zaskoczony, gdyby ta walka potrwała do ostatniego gongu. Wielu zawodników przegrywa zanim jeszcze wyjdą do ringu, ale to nie ja. Ja nie obawiam się nikogo i niczego. A kiedy połączysz taką mentalność z kimś, kto potrafi bić tak mocno jak ja, okazuje się to bardzo niebezpieczną mieszanką. Dodatkowo nie wiemy, jaką wersję Joshuy zobaczymy? Niegdyś był agresywny, ale przy tym swobodny w swoich ruchach, potem stał się bardziej ostrożny. W każdym razie będę przygotowany na jego najlepszą wersję. Wiem, że mało kto we mnie wierzy, lecz to tylko mnie jeszcze bardziej nakręca i motywuje. Jestem twardym gościem, z mocnym uderzeniem i potrzebuję tylko jednej czystej bomby, aby sprawić niespodziankę. Mocno wierzę w to, że zszokuję świat! - zakończył Prenga.
