Co dalej z Richardem Torrezem?
- Słyszałem te wszystkie zachwyty nad Torrezem, ale czysto boksersko on nie zrobił żadnego postępu od kilku lat - przekonuje Teddy Atlas.
Richard Torrez (14-1, 12 KO) miał w zeszły weekend udowodnić, iż jest numerem jeden na świecie, tymczasem brutalnie zweryfikował go Frank Sanchez (KO 2). Co dalej z wicemistrzem olimpijskim wagi super ciężkiej z Tokio?
- Richard będzie tak dobry, jak dobra i twarda będzie jego szczęka. Musisz mieć zdrowie i serce do walki, on to ma, ale musisz mieć również umiejętność przyjmowania mocnych uderzeń, a już szczególnie w wadze ciężkiej. Jeśli nie masz twardej szczęki, to polegniesz. Tym bardziej, jeśli wciąż popełniasz te same błędy, a Torrez je nadal popełnia. Znam go, bardzo ciężko pracuje, jest zdyscyplinowany, ale to twardość szczęki może okazać się kluczowa - powiedział z kolei Timothy Bradley, były zawodnik Atlasa i mistrz świata dwóch kategorii.

Po takim występie, może powinien celować w takie nazwiska jak Smakici, Wychryst, Pero. W sumie mogłoby być ciekawie.
