Usyk zastopował Verhoevena w końcówce walki

Dodano: 24 maja 2026 01:12
O krok od sensacji!
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Rico Verhoeven (1-1, 1 KO) dał Aleksandrowi Usykowi (25-0, 16 KO) być może najtrudniejszą walkę w karierze, poległ jednak w samej końcówce.

Wielki Holender - zgodnie z oczekiwaniami - zaczął ostro, szukając szansy w bombie z prawej ręki. Niekonwencjonalny sposób poruszania się i wyprowadzania ciosów sprawił, że Ukrainiec pierwszą rundę przeznaczył na przeczytanie rywala i sprawdzenie, na co go stać i jak mocno bije? Po przerwie Verhoeven wciąż nacierał, momentami chaotycznie, zaś Usyk zaczął łapać go na kontry. Ale jeszcze bez złych intencji, z zabezpieczeniem defensywy. Legenda kickboxingu poza warunkami fizycznymi oraz siłą miała jeszcze jedną przewagę, tzw. "brudny boks". W klinczu był nawet lepszy od Usyka, który wszystko kontrolował, ale czuł respekt przed siłą rażenia przeciwnika. I momentami oddawał inicjatywę.

Nieco podrażniony mistrz bokserski w czwartej rundzie podkręcił tempo, wrzucił wyższy bieg, wydłużył kombinacje z obu rąk, ale Holender udowodnił, że potrafi sporo przyjąć. A starał się przy tym odpowiedzieć czymś mocnym. Ruchliwy na nogach Verhoeven wrócił do gry w kolejnej odsłonie, choć wydawało się, że Usyk zaczyna powoli łapać swój rytm. Na półmetku Aleksander zaczął wywierać pressing, jednak wciąż bez większych szkód po drugiej stronie. Mało tego, Verhoeven wygrał siódme starcie. Trafił w wymianie bardzo mocnym lewym sierpowym i prawdopodobnie wielu zawodników z czołówki mogłoby zapoznać się z deskami. Ukrainiec jednak przyjął to bez oznak kryzysu. W ósmej rundzie Holender trafił prawym sierpowym i ruszył po nokaut. Przez kilka sekund zapachniało sensacją, ale Usyk szybko opanował sytuację. Oddał natomiast kolejny punkt. Mistrz szermierki na pięści wydawał się podirytowany i coraz bardziej zaczynał się śpieszyć. Ale w dziewiątej odsłonie, tak jak w poprzedniej, nie miał specjalnie pomysłu na ruchliwego, dużego, silnego i zmotywowanego olbrzyma z Holandii.

Dopiero w końcówce dziesiątego starcia Usyk kilka razy czysto trafił. Problem w tym, że na Verhoevenie te ciosy ani nie zrobiły większego wrażenia, ani nie wykazywał oznak zmęczenia.

Gdy wydawało się, że będziemy świadkami największej sensacji od czasu porażki młodego Tysona z Douglasem, w końcówce jedenastego starcia krótki prawy podbródek Usyka posłał dzielnego pretendenta na deski. Sędzia policzył do ośmiu i puścił walkę. Ukrainiec doskoczył mocnymi sierpami z obu rąk, władował w rywala kilka mocnych ciosów, a równo z gongiem na przerwę sędzia zatrzymał pojedynek, ogłaszając wygraną championa przez TKO.

Więcej informacji: Aleksander Usyk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
furmi
24-05-2026 01:21:17
Fury zlekceważył trochę Ngannou i omal nie poległ, teraz Usyk myślał, że mając parę kg więcej szybko wymęczy Rico i prawie też się przejechał. Nawet GROMDA pokazuje, że kickbokserzy to twardziele.
Lubię to![ 1 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
czystyharry
24-05-2026 01:25:55
Dobrze go ustawili, długie z dystansu po doskoku, cały czas ruch, nawet trochę przypominał karykaturę Usyka.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
dluugi
24-05-2026 01:28:13
Ale jakiś wolniejszy był Usyk niż zwykle, może za ciężki...
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
24-05-2026 01:34:38
To coś co oglądaliśmy w ringu to tragedia i katastrofa. Organizatorzy przesadzili. Chaotycznie atakujący Verhoeven z wysuniętą głową, która była tak łatwa do trafienia jak dwumetrowa tarcza z odległości 10 metrów dla snajpera z karabinem snajperskim. I Usyk dbający o to by nie wyprowadzać ciosów, bo jeszcze przypadkiem trafi i znokautuje przeciwnika nie wtedy kiedy trzeba. A jeśli już coś wyprowadzi to nie trafia, choć dla Niego trafić Rico jest łatwiej niż worek bokserski.
Jedyne co mnie tym wszystkim interesuje, to czy był to pomysł Usyka /w co wątpię/ czy organizatorów, którzy w ten sposób postanowili nakręcić emocje.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
24-05-2026 01:43:10
"Nawet GROMDA pokazuje, że kickbokserzy to twardziele."
Ale gdzie Gromda, a gdzie Usyk.
"przypominał karykaturę Usyka."
Właśnie tak. Aż się dziwię, że Usyk nie padł ze śmiechu. To była jedyna szansa Verhoevena.
"Ale jakiś wolniejszy był Usyk niż zwykle, może za ciężki..."
Wizualnie sylwetka Usyka nie wyglądała najlepiej, ale był szybki. Dla Holendra szybki jak błyskawica.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
24-05-2026 09:24:27
Karykaturalny i energetyczny styl Verhoevena zrobił robotę, a jak powszechnie wiadomo kickbokserzy mają patent na dawanie bardzo trudnych walk Usykowi(vide Briedis). Wyszła z tego naprawdę ciężka batalia dla Ukraińca i coś mało spodziewanego dla kibica ale to też wzbudzi jeszcze większe zaciekawienie odnośnie jego najbliższych pojedynków. Bo i wiek, bo i potencjalni rywale i nawet waga, która być może wpłynęła na jego postawę. Są znaki zapytania, więc czekamy na odpowiedzi.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
ariosto
24-05-2026 13:13:07
"Karykaturalny i energetyczny styl Verhoevena zrobił robotę"
no właśnie, to nie były tylko tanie uniki czy finty, ale dużo pracy na nogach, a mówimy o nogach dźwigających 117 kg. Bardzo zastanawia, jak to możliwe, że 117 kg gość wytrzymał w ringu z Usykiem 11 rund w tempie Usyka, które do tej pory było nieosiągalne dla wszystkich innych. Nienawidzę teorii spiskowych, dlatego szukam racjonalnego wytłumaczenia (np. że Usyka wymęczyły klincze w cięższym wyższym rywalem, itd.), ale żadne mi jakoś nie pasuje do faktów.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
ariosto
24-05-2026 13:14:32
Inaczej mówiąc, jeszcze nie widziałem, żeby bokser HW tak skakał jak zawodnik z wagi lekkiej, może poza momentami jak to robił Usyk, ale nawet wtedy był to Usyk ważący 100 - 103 kg, a nie 117...
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
24-05-2026 15:30:43
" Usyka wymęczyły klincze w cięższym wyższym rywalem, itd.), ale żadne mi jakoś nie pasuje do faktów."
I słusznie, że nie pasuje. Rico jest lepszy w klinczach i wieszaniu od Furego?
Porównanie Briedisa z Verhoevenem do obraza dla boksu. Rico to kickbokser, który próbuje szczęścia w boksie. A Briedis to bardzo dobry bokser, który zaczynał od kickboksingu. Gdybyśmy poszli tym tropem to okazuje się, że mamy jeszcze jeden przykład kickboksera który wygrywał z bokserami na zasadach bokserskich. To Witalij Kliczko, przecież On też zaczynał od sportu kopanego. Ale to chyba nie jest dobra analogia, tak jak z Briedisem.
Jedynym zadowolonym z wczorajszego wieczoru /poza organizatorami/ jest Fury. Pewnie świetnie bawił się oglądając to widowisko. I pomyślał sobie: "Nędzni naśladowcy, nic nie potrafią wymyśleć sami. Jedyne co potrafią to naśladować mnie. Jednak jestem królem".
Co dobrze wyszkolony bokser robi z twardzielem, który walczy z Nim na zasadach bokserskich? to pokazał AJ z Ngannou. Usyk mógł to samo zrobić Rico, gdyby tylko zechciał.
Przypomniałem sobie jeszcze jeden przykład konwersji ze sportów kopanych do boksu; to Troy Dorsey. Ale tytuł zdobył w czternastej walce, po pięciu latach od debiutu w boksie. Przestawienie się z jednego sportu na drugi, trochę trwa. Ciekawostką było oglądać efektowne techniki nożne, które Troy prezentował w ringu po wygranych walkach.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez