Frank Sanchez challengerem dla Aleksandra Usyka
Niektórzy zdążyli już w niego zwątpić, ale Frank Sanchez (26-1, 19 KO) efektownie znokautował Richarda Torreza Jr (14-1, 12 KO) i nabył prawa obowiązkowego challengera do pasa IBF wagi ciężkiej.
Zgodnie z przypuszczeniami wicemistrz olimpijski z Tokio ostro ruszył do ataku, lecz Kubańczyk był w defensywie bardzo groźny, starając się złapać Amerykanina kontrą prawym sierpowym. Iskrzyło od samego początku i jasne stało się, że jeden z nich nie dotrwa do ostatniego gongu.
Wszystko skończyło się jednak już na początku drugiej rundy. Torrez zaatakował, wtedy Sanchez wszedł mu w tempo kontrą prawym podbródkowym, który eksplodował na szczęce przeciwnika. Amerykanin ciężko padł na matę ringu i gdy sędzia doliczył do ośmiu, próbując powstać znów się przewrócił, a wtedy pojedynek został zatrzymany.
Tak oto Sanchez został pretendentem dla Aleksandra Usyka (24-0, 15 KO) z ramienia International Boxing Federation.

Od początku był ostry jak nigdy. Już w 1. rundzie prawym sierpem straszył, a 2. dopiął swego. Nie dał sobie narzucić warunków Torreza i ryzykował w tych kontrach bardziej niż zazwyczaj. Taka wersja Sancheza może być groźna dl każdego.

Ma ktoś jakiś link ?

Szok i w ogóle opuściłem tę walkę, bo myslałem, że będzie jakoś przed północą, też chcętnie bym zobaczył. Stawiałem mocno na Torreza...

@up - sam nokaut masz na iksie https://x.com/KOJournals/status/2058265153981034932?s=20

Mnie się wydaje, że cios nokautujący nie tyle eksplodował na szczęce, co trafił dokładnie w prawe ucho Torreza. Stąd tak piorunujący efekt i problemy z utrzymaniem równowagi. Ale trzeba to jeszcze zweryfikować jutro na powtórkach. https://vipleague.io/boxing/rico-verhoeven-streaming

@STARYKIBIC Dzięki wielkie

Po tym jak Torrez padł, kamera wychwyciła roześmianego Kabayela. Jego mina zdawała się mówić: "widzicie jak dobrego boksera pokonałem". Sanchez może będzie groźny dla każdego, ale z wyjątkiem dwóch bokserów: Usyka i Itaumy.
