Okolie: Świadomie nie brałem niczego zabronionego
- To najgorsza rzecz, jaka spotkała mnie przez całe życie. To było zaskakująco i bardzo dotkliwe, choć nie mam wątpliwości, że w końcu prawda wyjdzie na jaw i zostanę oczyszczony. Teraz trzeba po prostu pozwolić prawnikom wykonywać swoją pracę - mówi Lawrence Okolie (23-1, 17 KO).
Dawny mistrz świata kategorii cruiser i bridger był już notowany na pierwszym miejscu rankingu WBC wagi ciężkiej, ale tuż przed niedoszłą ostatecznie walką z Tonym Yoką ogłoszono, że badanie antydopingowe dało w jego organizmie wynik pozytywny.
- Jestem regularnie testowany od igrzysk, czyli od dekady. Sam poprosiłem przed walką o wyrywkowe testy organizacji VADA, a to pokazuje, że świadomie nie brałem niczego zabronionego. Kosztowało mnie to sporo nieprzespanych nocy, bo gdybym wpadł na oszustwie, powiedziałbym "trudno". A ja wiem, że nie brałem z premedytacją niczego zabronionego. Jakoś sobie z tym problemem poradzę, nie będę płakał nad rozlanym mlekiem, nie ukrywam jednak, że to bardzo trudne doświadczenie. W odpowiednim czasie prawda wyjdzie na jaw. Mam nadzieję, a wręcz spodziewam się, że niedługo wrócę do boksu. Chcę jak najszybciej znów zawalczyć - dodał Okolie.

Do sądu idziesz po wyrok, nie po sprawiedliwość, więc dobry kapłan sprawiedliwości ogarnie delikwenta:)
