Fiodor Czerkaszyn wygrywa przed czasem
Fiodor Czerkaszyn (28-1, 18 KO) wskoczył na galę Świętochłowicach na niespełna dwa tygodnie przed jej terminem, cały czas jednak pozostawał w treningu i był dobrze do tego startu przygotowany.
Naprzeciw niego stanął Mate Rudan (8-2, 7 KO). Chorwat odstawał w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła, nie można mu jednak było odmówić ambicji i charakteru. Był łapany na kontry, ale cały czas dzielnie atakował. I gdy wydłużał serie, kilka razy nawet Fiodora czymś dosięgnął.
W piątej rundzie Czerkaszyn trafił oponenta prawym podbródkowym, natychmiast poprawił krótkim prawym sierpowym w okolice ucha i było po wszystkim. Rudan zatoczył się, poleciał na liny i choć mógł być dopity, Fiodor poczekał na reakcję sędziego i ten ostatni cios powstrzymał.
Wcześniej Wiktor Budzyński (3-0, 1 KO) zdominował, ale nie potrafił skończyć Krzysztofa Stawiarskiego (3-12, 2 KO). Startujący w kategorii cruiser Ukrainiec jest niewątpliwie atletą, ma niezłe podstawy, ale brakuje w jego boksie błysku i finezji. Po ostatnim gongu 3x 40:36.
