Filip Hrgović docenił siłę ciosu Davida Adeleye
Filip Hrgović (19-1, 14 KO) mierzył się - czy to w oficjalnych walkach, czy to podczas sparingów, z całą śmietanką wagi ciężkiej. Pytany o największego punchera Chorwat wskazuje na nieoczekiwanego zawodnika.
Brązowy medalista olimpijski z Rio przegrał tylko z Danielem Dubois (TKO), na rozkładzie ma Zhanga Zhilei (PKT 12) czy Joe Joyce'a ((PKT 10), lecz najmocniej uderzył go - według jego własnej relacji - ostatni przeciwnik, czyli David Adeleye (14-2, 13 KO). W połowie sierpnia Chorwat wygrał bardzo wysoko na punkty, choć w pewnym momencie był na skraju porażki przed czasem.
- To Adeleye wyprowadził najmocniejszy przeciwko mnie cios. Nigdy nie przyjąłem nic równie ciężkiego. David bił z pewnością mocniej niż Zhang, Dubois i każdy inny, z którym miałem do czynienia. Nie uderza może zbyt często, ale kiedy to robi, wówczas jest naprawdę niebezpieczny. Facet na czym przyłożyć - powiedział Hrgović, który jutro wieczorem w Doncaster spotka się z Davidem Allenem (25-8-2, 20 KO).
