Wasyl Łomaczenko wraca ze sportowej emerytury

Dodano: 13 maja 2026 09:27
Wraca Łomaczenko!
Redakcja, The Ring
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

W wieku 38 lat ze sportowej emerytury powróci znakomity Wasyl Łomaczenko (18-3, 12 KO), prawdopodobnie najwybitniejszy bokser olimpijski w historii i jeden z najlepszych zawodowców.

Ukrainiec ostatni pojedynek stoczył dwa lata temu, demolując George'a Kambososa (TKO 11) i sięgając przy okazji po wakujący pas IBF wagi lekkiej. Potem jednak oznajmił, iż był to jego ostatni występ w karierze.

Wczoraj wygasł mu wieloletni kontrakt z grupą Top Rank i najwyraźniej tylko na to czekał. Znany dziennikarz Mike Coppinger poinformował, że "Matrix" jest w treningu i planuje powrót na jesień. Z kim, kiedy dokładnie? Tego jeszcze nie wiemy, choć sam Łomaczenko miał dać jasny sygnał, iż pomimo długiej przerwy nie interesują go żadne walki na przetarcie i od razu chce wrócić rywalizując z najlepszymi na świecie.

Ukrainiec skończył karierę olimpijską z bajecznym rekordem 396-1. Jako zawodowiec już w drugiej walce atakował tytuł mistrzowski, a już w trzecim starcie ten tytuł zdobył. Był mistrzem świata wagi piórkowej, super piórkowej oraz lekkiej (x2).

Więcej informacji: Wasyl Łomaczenko
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
furmi
13-05-2026 09:41:26
Wczoraj mijała druga rocznica wygranej nad Kambososem i w ten sam dzień - po dwóch latach - wygasał kontrakt. Wygląda to na automatyczne przedłużenie umowy, o którym dowiedział się nie znając swojego kontraktu, a potem był foch. Nie zdziwiłbym się na taki scenariusz.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
13-05-2026 10:45:45
Dobra wiadomość, o ile forma nadal będzie jak w ostatniej walce, choć młody nie jest, to i pewnie niewiele walk zrobi. Chycki powinien go wziąć pod swoje skrzydła, co jest prawdopodobne i wtedy ręka będzie trzymana na pulsie, bo styl Łomaczenki to przecież ten, który starzeje się najszybciej, a i brak bycia niekwestionowanym mistrzem lekkiej pewnie nie daje mu spokoju.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
14-05-2026 10:59:02
Zawsze lubiłem oglądać Wasyla i brakowało mi Go. Więc niby dobra wiadomość, że wraca. Jest jednak małe ale ... Przed przejściem na emeryturę nie wyglądało to już dobrze i nie chodzi nawet o stronę fizyczną. On nie bardzo wiedział co jest dla Niego najważniejsze i czy jest to boks. Nie był na nim wystarczająco skupiony i dlatego z Haneyem i Lopezem wyszło jak wyszło. Oba pojedynki były do wygrania, ale zabrakło maksymalnej koncentracji na nich. Podstawowe pytanie to jak te kwestie wyglądają na dzisiaj. Czy dwuletnia przerwa dobrze Mu zrobiła, poczuł głód boksu i ponownie wykrzesa z siebie ogień jaki miał w pierwszej części kariery zawodowej? Odpowiedź będziemy znali już w początkowych rundach pierwszego pojedynku po powrocie. Bo jeśli utrzyma się tendencja spadkowa i dalej nie będzie wiedział czy boks jest dla Niego na tyle ważny by poświęcić mu tak dużo jak robi to Usyk, to powrót nie ma większego sensu. Jeśli do tego dojdzie spadek wartości motorycznych i utrata szybkości/refleksu, to możemy być światkami upadku wybitnego zawodnika - oby nie. Mam nadzieję, że Łomaczenko wie co robi.
Trochę szkoda, że minęli się ze Stevensonem. To mógł być super pojedynek. Teraz Shakur do lekkiej raczej nie zejdzie, a pójście wyżej byłoby dla Wasyla złym pomysłem. Nawet gdyby to był limit umowny. Z drugiej strony bezkompromisowość i ambicja Łomaczenki może Go popchnąć do różnych dziwnych decyzji.
Tak więc z jednej strony cieszę się, że wraca, a z drugiej jestem pełen obaw.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
14-05-2026 11:54:06
Związanie się z teamem Usyka to byłby dobry ruch ze strony Łomaczenki. Pytanie tylko, jak Ich osobowości pasowałby do siebie? Czy dobrze czuli by się ze sobą w jednym zespole? Usyk wygląda na osobę która z jednej strony niczego nie narzuca. A z drugiej akceptuje sytuację gdy to On jest szefem i autorytetem. W zasadzie ma ku temu temu podstawy, ale nie każdy jest to w stanie zaakceptować. Po pojedynkach z Furm Usyk nazywał Tysona swoim przyjacielem i widać było, że chce się z Nim zaprzyjaźnić. Chyba niewiele z tego wyszło. Relacje pozostają dobre, ale nie bliskie, przyjacielskie. Dwie zbyt mocne osobowości. Dwóch samców alfa nie może być w jednym stadzie. Co innego AJ. On zaakceptował, że to Usyk jest mistrzem i chłonie nauki mistrza jak gąbka. Co z tego wyniknie? Sam jestem ciekaw dwóch najbliższych pojedynków AJ.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez