Trzy opcje Daniela Dubois po zdobyciu pasa WBO wagi ciężkiej
Jeśli coś z miejsca staje się klasyką i porywa kibiców na całym świecie, to najlepiej byłoby to powtórzyć. Wie to doskonale taki wytrawny lis jak Frank Warren.
Promotor wczorajszej gali w Manchesterze, ale również promotor Daniela Dubois (23-3, 22 KO) i Fabio Wardleya (20-1-1, 19 KO), z dumą udzielał w nocy wywiadów po niesamowitej ringowej wojnie o pas WBO wagi ciężkiej. On mógł się bawić jak kibic, bo przecież bez względu na to, kto by wygrał, tytuł zostawał w jego grupie Queensberry Promotions.
- No i jak wam się podobało? - zaczął z uśmiechem na twarzy konferencję prasową.
- To była najbardziej niesamowita walka jaką kiedykolwiek promowałem. Obaj dali z sobie wszystko i nie wiem jakim cudem przyjmowali te wszystkie ciosy. Oni są wielkimi wojownikami i czapki z głów przed nimi dwoma. Trzeba poczekać trochę i zobaczyć jak potoczą się inne walki w wadze ciężkiej, ale na pewno zobaczymy jeszcze rewanż pomiędzy Danielem a Fabio. Zresztą w kontrakcie był zapis o rewanżu, bo przecież była to dobrowolna obrona w wykonaniu Fabio. Zapowiadałem wszystkim, że to będzie świetna walka, przeszła jednak moje najśmielsze oczekiwania. To było po prostu fenomenalne. Bez względu na to, czy skonfrontujemy teraz Dubois znów z Wardleyem, z Itaumą czy Kabayelem, każdy z tych pojedynków zapowiadałby się znakomicie - zakończył Warren.
