Daniel Dubois: Przebiję ten balonik
- Przebiję ten balonik i udowodnię, że w boksie jest coś takiego jak różne poziomy, a on jest szczebel niżej niż ja - zapowiada Daniel Dubois (22-3, 21 KO) przed jutrzejszą walką z mistrzem WBO wagi ciężkiej, Fabio Wardleyem (20-0-1, 19 KO).
- Wnoszę do ringu ból i cierpienia. Właśnie to zobaczycie podczas naszej walki. Plan jest prosty, zamierzam ułożyć go do snu i wrócić do domu z jego pasem. Nie umniejszam mu zasług, to dobry zawodnik, ale nie na moim poziomie. Byłem już mistrzem świata i znów nim będę. Jestem bardzo zmotywowany, a przy okazji w życiowej formie. Nigdy nie byłem tak mocny fizycznie jak teraz. Zabiorę Wardleyowi jego zero w rekordzie - dodał "DDD", były champion organizacji IBF.
Transmisję z gali w Manchesterze w systemie PPV przeprowadzi platforma DAZN. Początek jutro o godzinie 19:30.

Frapujące zestawienie. DDD poddaje się tylko jak jest bezradny (x2 Usyk) lub jak musi gonić wynik/ma kontuzje (JJ). Ogółem nie jest raczej szklany. Walka może być podobna do tej z Hrgo, mam tylko nadzieje, że nie będzie tyle fauli. Obydwaj zbieraja dużo po japie i obydwaj potrafią przyłożyć. Paradoksalnie, lepiej (nie znaczy dobrze) wyszkolony Dubois ma większe szanse w pierwszej części pojedynku. Chociaż, ostatnio byliśmy świadkami walki która nie miała prawa dotrzeć do ostatniego gongu a jednak tak się stało (Wilder-Chisora)

Jak się złoży idealnie, to być może wyjdzie z tego Foreman vs Lyle naszych czasów, ale musi się tak ułożyć, a ostatecznie któryś z nich się złoży, o ile sędzia nie przeszkodzi czyniąc angielską robotę. Moim zdaniem Dubois, ale Wardley(Huni) potrafi zaskoczyć, więc będzie ciekawie.

Już napisałem obok, ale jeszcze uzupełnienie tutaj. Zgadzam się i nie wiem skąd się wzięło, że DD miałby być szklany - wytrzymał z Millrem, wytrzymał bardzo dużo od Hrgovica, oraz wytrzymał czysty strzał od AJa, był wyraźnie podłączony, a jednak dał radę. Oczywiście Wardley może go ustrzelić, ale nie jest tak, że Dubois padnie bo jego pierwszym czystym ciosie. Dubois nie wydaje się mniej odporny niż Clarke czy Parker. Z kolei Wardley jest bardzo durable ('żywotny' - pływa ale nie pada), ale bardzo często daje się trafiać i ma kłopoty. Strzały od Gormana, Moliny czy Clarke, które ustał, nie mają nawet podjazdu do tego, jak go j...nie Dubois.
Mój typ: Dubois przez KO w pierwszej połowie walki.

Po 3 rundze nadal widzę to tak samo. Jestem zaskoczony przebiegiem walki, ale nadal wygląda to tak, że DD musi uważać tylko na jedną jedyną akcję, którą ma Wardley. Jak tylko będzie ostrożny, to gościa rozstrzela.

Jeśli to się przedłuży, to ciekawe kto jak to zniesie kondycyjnie. Fabio nie wydaje się naruszony. Jest też lżejszy i w poprzednich walkach pokazał dobrą kondycję. Z drugiej strony chybia mnóstwo cepów, to musi kosztować energię. DD wygląda na strasznie spiętego, to zawsze zjada energię, ale poza tym boksuje mądrze, nie przestrzeliwuje mocnych ciosów, wiesza się na przeciwniku, bije też doły. Musi być cierpliwy, bardzo cierpliwy i uważać na prawą rękę Fabio.

Cieprliwie Daniel, cierpliwie!! Nie ma pośpiechu!

7 runda, Fabio ledwo chodzi ale prawą macha jak w 1. rundzie i DD musi być czujny do samego końca.

Zajebista walka. DD zneutralizował tę rękę jabem, albo unika tego cepa, albo wyprzedza jabem. Wardleyowi chyba bardzo przeszkadza prawe oko, ciekawe czy to było po ciosie czy faulu bo DD boksuje brudno (jak zwykle).
