ZIOMUŚ przed walką o pas GROMDY

Dodano: 8 maja 2026 15:13
ZIOMUŚ: Plany LUTY? Myślał indyk o niedzieli...
Redakcja, Gromda
Gromda

- Myślał indyk o niedzieli, a w "krwawy piątek"... - mówi Mateusz ZIOMUŚ Ziomek komentując plany jego rywala Macieja LUTY Grzegorzewskiego. Już 29 maja na gali GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI powalczą ze sobą o tytuł mistrza federacji GROMDA w kategorii nitro (80 kg).

- Jakie są Twoje korzenie w sportach walki i co dla Ciebie oznacza hasło GROMDY "Powrót na korzeni"?
Gromdziarzem się jest, a nie bywa i nie ma miękkiej gry. Tak jak dawniej w czasach, gdy boks jeszcze był bez rękawic i nikt nie wymiękał - to w nawiązaniu do ostatniej gali, podczas której pseudowojownicy z innego kontynentu się nie sprawdzili. Krótko mówiąc dlatego myślę, że gala nr 25 będzie powrotem do korzeni i każdy będzie walczył do końca, nikt nie wymięknie. Jak w korzeniach tego sportu.

- Walka o pas federacji GROMDA była dla Ciebie zaskakującą propozycją? U Ciebie liczy się klasa sportowa, nie liczba walk w małym ringu?
Walka o pas nie była dla mnie zaskakującą propozycją, ponieważ po pokonaniu Rostocka zostałem zestawiony do eliminatora o pas. Dziękuję Panu Mariuszowi Grabowskiemu za taką możliwość. Walczyłem z Kiwim, z którym też może dla niektórych było zaskoczeniem, że wygrałem. Ale nie dla mnie. Liczba walk nie ma znaczenia, skoro pokonuję zawodników, którzy byli wyżej notowani ode mnie i wybijam im zera z rekordu. I dobrze, że na mnie nie stawiają, to jeszcze większa motywacja do zdobycia tego pasa oraz udowodnienia niedowiarkom, że pas powinien należeć do mnie! 

- Jakie są Twoje relacje z "LUTA"? Nagrywki pokazywały dwóch kumpli, ale czy można kolegować się z kimś, z kim za chwilę wchodzisz do ringu?
GROMDA rządzi się swoimi prawami, przede wszystkim wzajemnym szacunkiem zawodników do siebie. Nie jesteśmy kumplami, ale to właśnie ze względu na szacunek tak wyglądają nagrywki. Każdy wie, po co tu przyszedł, czego chce i to co w ringu to jedno, a przed walką i po walce to drugie! Robimy swoje bez sentymentów. Nie dotyczy to tylko nas, lecz wszystkich GROMDZIARZY.

- LUTA zapowiada, że po wygranej walce od razu wywoła nazwisko kolejnego rywala... Pokrzyżujesz jego plany?
Jest takie stare przysłowie: Myślał indyk o niedzieli, a w "krwawy piątek"...

- Również masz pomysł na przeciwnika w pierwszej obronie tytułu?
Nie mam, to nie zależy ode mnie kto będzie następnym pretendentem. Nie zajmuję sobie tym głowy, w stu procentach skupiam się na tej walce i zdobyciu pasa. Jak dopnę swego, wtedy będzie dużo czasu żeby o tym myśleć! 

- Jako zawodnik GROMDY zyskałeś na popularności w swoim otoczeniu, miejscu zamieszkania? Dawni wrogowie schodzą z drogi czy szukają bitki?
Moja popularność na pewno wzrosła dzięki GROMDZIE. Mam gdzieś, co myślą dawni wrogowie! Ja już nie mam wrogów, bo sobie ich nie szukam, może też dzięki GROMDZIE. Bo muszę skupić na wywalczeniu mistrzostwa, a nie na patrzeniu wstecz. 

- Co nowego mogłaby wprowadzić GROMDA, czy np. walki Teamów, ale dwuosobowych? Wtedy Ty Mateusz z bratem Adamem ZIOMKIEM w jednej drużynie?
Walki teamów w GROMDZIE byłyby ciekawym pomysłem. Myślę, że z bratem stworzylibyśmy team nie do przejścia! 

- Z jaką dwójką rywali chcielibyście się spotkać na GROMDZIE? 
Jak już wcześniej mówiłem, nie myślę o niczym innym oprócz zdobycia pasa GROMDA Nitro! Będzie na to czas, gdy pas znajdzie się na moich biodrach! 

- Jest coś konkretnego, na co wydasz część pieniędzy zarobionych za zwycięstwo na zbliżającej się gali?
Myślę, że życie sobie na nowo ułożę z zarobionych pieniędzy. To tak z przymrużeniem oka...

Gala GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI już 29 maja. Oglądaj na żywo wyłącznie na GROMDA.tv.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez