Mateusz Polski lepszy od Igora Prygi
W bardzo fajnej jak na nasze standardy walce Mateusz Polski (11-1, 3 KO) pokonał Igora Prygę (10-2, 3 KO).
Ten, który był skazywany na porażkę, lepiej wszedł w pojedynek. Boksował na luzie, łapał atakującego przeciwnika na kontry, a rotacją tułowia sprawiał, że ciężko było go czysto trafić. W drugim starciu szybkim jabem bitym w tempo nieoczekiwanie rzucił Mateusza na deski. Ale to było wszystko z jego strony.
Od trzeciej rundy Polski przejął inicjatywę. Szczególnie destrukcyjny był jego długi prawy na dół bity po lewym prostym. A gdy Pryga się do tego przyzwyczaił, Polski dla odmiany bił prawym krzyżowym na górę. Wszystkie rundy do końca Polski pewnie zwyciężył, a w szóstej był nawet blisko wygranej przed czasem.
Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie punktowali 97:92, ale nie mogło wyjść inaczej...
Wcześniej Adrian Domalewski (5-0, 5 KO) zastopował w drugiej odsłonie bardzo przeciętnego Yasira Ahmeda Malika (12-8-1, 9 KO).
