Michał Cieślak jedynym wyróżnionym Polakiem
Magazyn The Ring uaktualnił swoje rankingi - P4P, ale i w każdej kategorii z osobna. Z powodu braku aktywności z zestawienia wypadł Artur Beterbijew.
Oto lista dziesięciu najlepszych bokserów świata według dziennikarzy "Biblii Boksu".
1. Aleksandr Usyk (24-0, 15 KO) - waga ciężka, mistrz WBC/WBA/IBF
2. Naoya Inoue (32-0, 27 KO) - super kogucia, mistrz WBC/WBA/IBF/WBO
3. Shakur Stevenson (25-0, 11 KO) - junior półśrednia, mistrz WBO
4. Jesse Rodriguez (23-0, 16 KO) - super musza, mistrz WBC/WBA/WBO
5. Dmitrij Biwoł (24-1, 12 KO) - półciężka, mistrz WBA/IBF/WBO
6. Junto Nakatani (32-0, 24 KO) - super kogucia
7. David Benavidez (31-0, 25 KO) - półciężka, mistrz WBC
8. Devin Haney (33-0, 15 KO) - półśrednia, mistrz WBO
9. Oscar Collazo (14-0, 11 KO) - słomkowa, mistrz WBA/WBO
10. Emanuel Navarrete (40-2-1, 33 KO) - super piórkowa, mistrz IBF/WBO
Jedynym wyróżnionym Polakiem w tym rankingu jest Michał Cieślak (28-2, 22 KO). W limicie 90,7 kilograma wyprzedzają go tylko Jai Opetaia, Gilberto Ramirez i Chris Billam-Smith.

W pierwszej chwili złapałem się za głowę widząc Shakura na 3. miejscu, ale jak się nad tym głębiej zastanowić...

Nie widzę siebie, więc patrzę i dalej ja też w to w niebie, chce być się chwalę jednak na razie, nie widać mnie w ogóle jak boss rozkaże, założę boks-gogle i wtedy dojrzę siebie na liście będzie na grubo i zajebiście bo jestem zdolny, znam pewne triki bywam czasami, zwyczajnie za szybki mam dobry timing i swoją fantazje na liście potrzeba, takich też wszakże bo tacy najlepsi i robią co trzeba a nie tam Czopek, Pankracy, Ameba to pewnie jasne, tak oczywiste ja to po prostu z anglika jest Mister fakty też stwierdzam, bo taka jest prawda puenta finalnie jest sprawna i ładna Lista jak lista, coś tam nam mówi jest jeden big star, styl ma niegłupi wybitny na pewno i to jest pewne ja jestem drewno, choć boli jak sieknę Jednak nie widać mnie tam w ogóle nie wiem dlaczego, ja tego nie czuję dziwne i tyle, to mogę powiedzieć jak lewy dojdzie to prawy, no wiecie jest też podbródek, co robi robotę jak czuje moment, uderzam go mogę są fajerwerki, a to się lubi bo wszystko to przecież zawsze dla ludzi dla fanów, publiki i innych mądrali w każdej sekundzie, coś się tam czai nie znasz terminu, godziny, minuty jak dojdzie do celu, cios mój to bity i wtedy się dzieje, są turbulencje w ringu, na liście, nie jest już śmiesznie bo zgodnie z faktami jest wszystko jak trzeba wciąż siebie nie widzę , nie było i nie ma Lista jak lista, coś tam nam mówi jest jeden big star, styl ma niegłupi wybitny na pewno i to jest pewne ja jestem drewno, choć boli jak sieknę
