Usyk i Joshua nakręcają się wspólnie na sali
- To było kilka niesamowitych dni na obozie AJ-a i Usyka. Nigdy wcześniej nie widziałem Anthony'ego tak zdeterminowanego i trenującego tak mocno - zaciera ręce Eddie Hearn, wieloletni promotor Anthony'ego Joshuy (29-4, 26 KO).
Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej w przeszłości dwukrotnie przegrał na punkty z Aleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO), teraz jednak obaj połączyli siły i wspólnie napędzają się do jeszcze cięższych treningów. Pomimo iż obaj mają opinie pracusiów. Ukrainiec z przekonaniem zapowiada, że gdy on odejdzie w przyszłym roku, jego nowy kumpel z sali, niegdyś rywal, powróci na tron mistrza świata.
- Droga jest jeszcze długa przed AJ-em, lecz nie mam wątpliwości, że jego powrót na szczyt będzie jedną z najbardziej inspirujących i poruszających historii w historii boksu. Nie mógłbym być z niego bardziej dumny niż obecnie - kontynuował szef grupy Matchroom Boxing.
- Anthony momentami już ledwo co łapał powietrze, a Usyk stał nad nim i pokrzykiwał "Dawaj mistrzu, jeszcze mocniej". Patrzyłem na to z bliska i pomyślałem sobie "To nieprawdopodobne". Jeden z gości jest prawdopodobnie najlepszym bokserem bez podziału na kategorie, drugi prawdopodobnie jest najsławniejszym obecnie bokserem, i tak na siebie oddziałują na jednej sali. To było coś wspaniałego do oglądania. AJ jest dziś po prostu szczęśliwym gościem - zakończył Hearn.
Przypomnijmy, że Joshua otrzymał od Saudyjczyków propozycję stoczenia dwóch walk. Pierwsza miałaby odbyć się w lipcu, a nazwisko rywala pozostaje sprawą otwartą. Listopadowym przeciwnikiem miałby już być Tyson Fury (35-21, 24 KO), który w sobotę powrócił ze sportowej emerytury i pewnie wypunktował Arslanbeka Machmudowa (21-3, 19 KO).
