Andy Ruiz liczy na dopięcie trylogii z Joshuą
Coraz bardziej realnych kształtów nabiera ewentualna, listopadowa walka Tysona Fury'ego (35-2-1, 24 KO) z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO). Swojego mocnego faworyta w takiej potyczce miałby Andy Ruiz (35-2-1, 22 KO).
"Niszczyciel" niedawno określił "Króla Cyganów" jako najbardziej przereklamowanego zawodnika wagi ciężkiej. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
Co prawda Fury pokonał w sobotę wysoko na punkty Arslanbeka Machmudowa (21-3, 19 KO), ale tym występem meksykańsko-amerykańskiego wojownika nie przekonał. Dlatego stawia on na AJ-a w ich bezpośrednim zestawieniu. A przy okazji nawołuje Joshuę, by dopięli trylogię. Przypomnijmy, że to właśnie Ruiz zadał Joshui pierwszą porażkę w karierze, choć Anthony zrewanżował się mu pół roku później.
- Jeżeli dojdzie do takiej walki, to będę stawiał na zwycięstwo Joshuy przed czasem. Musi tylko wywierać presję i nie pozwolić Fury'emu na boksowanie i zabawę w jego gierki. Jeśli AJ będzie wywierał pressing, to zwycięży. Mam wrażenie, że niektórzy skreślili go już po kilku słabszych walkach, zapominając szybko o tych bardzo dobrych. Joshua momentami bywa w ringu zbyt ostrożny, ale i tak stawiam na niego. A jeśli pokona Fury'ego, wówczas bardzo chętnie spotkam się z nim po raz trzeci - powiedział Ruiz Jr.
