Na horyzoncie Opetaia vs Billam-Smith?
Nieaktywny od roku Chris Billam-Smith (21-2, 13 KO) podjął ważny krok i zupełnie zmienił tor swojej kariery, podpisując kontrakt z Zuffa Boxing.
Były mistrz świata miał za moment zaboksować o wakujący pas federacji IBF. Tytułu pozbawiono Jaia Opetaię, który... został pierwszym mistrzem ZB. Ta umowa zapewni CBS duże pieniądze, ale poza nic nie znaczącym pasem Zuffa Boxing to chyba jedyna korzyść. Choć wydaje się dziś oczywiste, iż Billam-Smith będzie kolejnym przeciwnikiem znakomitego Australijczyka. A to duże wyzwanie sportowe.
- Jestem naprawdę podekscytowany możliwością współpracy z Zuffa Boxing. To była oczywista decyzja. Chodzi o udowodnienie, że jestem najlepszy na świecie. Nie mogę się już doczekać powrotu na ring. Czuję ekscytację, ale i motywację. A czuję się w naprawdę dobrej formie, prawdopodobnie najlepszej od wielu, wielu lat - powiedział Billam-Smith, który po pas WBO wagi cruiser sięgnął w maju 2023, a po dwóch skutecznych obronach, z Masternakiem (TKO 7) i Riakporhe'em (PKT 12), stracił go w listopadzie 2024 roku.

Signum temporis, a może po prostu pecunia non olet, tak czy inaczej świat boksu zmienia się na naszych oczach stając się wielokierunkowym i ostatecznie pieniądz wygra, choć jeszcze nie wiadomo po której stronie będzie najkorzystniejsza oferta.
