Benn odesłał Prograis na sportową emeryturę
Po wczorajszej porażce Regis Prograis (30-4, 24 KO) ogłosił teraz zakończenie kariery, choć, jak sam przyznaje, wynik potyczki z Conorem Bennem i tak nie miał wpływu na jego decyzję.
- To była moja ostatnia walka w karierze, jestem tego pewien. Wiedziałem to zanim ją jeszcze ogłoszono. To było zresztą zakończenie jak z bajki, bo przecież występ przed 70 tysiącami kibiców to idealny sposób na pożegnanie się z boksem. Zdobyłem i osiągnąłem wszystko co chciałem, odchodzę więc na sportową emeryturę szczęśliwy. Przechodzę do kolejnego rozdziału mojego życia. W mojej karierze chodziło o pokonywanie przeciwności losu i fakt, by nie bać się podążać za marzeniami. Mam nadzieję, że zainspirowałem was do zrobienia tego samego - powiedział Prograis.
Amerykanin dwukrotnie sięgał po tytuł mistrza świata kategorii junior półśredniej (63,5 kg), a w swoim CV ma wygrane nad takimi zawodnikami jak Julius Indongo (TKO 2), Terry Flanagan (PKT 12), Iwan Redkacz (TKO 6) czy Jose Zepeda (KO 11).
