Masternak o Rileyu: Jeden z najszybszych
Tydzień po porażce z Viddalem Rileyem (14-0, 7 KO) głos zabrał Mateusz Masternak (50-7, 33 KO), odnosząc się do samej walki, ale i swojej sportowej przyszłości.
"Od walki minął dokładnie tydzień. Rany się goją, siły wracają, więc przyszedł czas na kilka słów przemyśleń.
W walce dałem z siebie wszystko. Byłem do niej również świetnie przygotowany. Ale rywal też, więc robił wszystko ciut szybciej i ciut lepiej. Często mnie wyprzedzał, przewidywał moje ruchy, bardzo dobrze pracował na nogach, więc ciężko mi było go sobie ustawić. Próbowałem wejść mu w tempo i parę razy mi się to udało. Uważam, że odczuł to w 3., 10. i 12. rundzie, ale wykazał się dużym sprytem i nie pozwolił dokończyć dzieła. Przez całą walkę wierzyłem, że mogę to zrobić, próbowałem do końca. Ale jak to w sporcie bywa, czasem się nie udaje. Mój rywal zdecydowanie był jednym z najszybszych, z którymi miałem do czynienia. Sądzę, że przy takim prowadzeniu pas to kwestia czasu.
Moje poświęcenie się i ciężka praca sprawiają, że mimo 39 lat na karku, wciąż reprezentuję wysoki poziom sportowy. Natomiast co do przyszłości i dalszych celów, to na pewno będzie mi łatwiej o tym myśleć, jak już odpocznę i się zregeneruję" - napisał były dwukrotny mistrz Europy wagi junior ciężkiej.

Wydaje się, z sam Masternak przelicytował w tym wypadku, tak samo jak i jego sztab, bo patrząc na występy Rilleya z Lawalem i Clarkiem, można było się spodziewać, że będziemy mieli do czynienia z bardzo mobilnym i głodnym wygranej przeciwnikiem, niemniej Mateusz też w ostatniej walce z Djeko zaprezentował się znakomicie, więc zagrał vabank i nie wyszło. Polak nadal prezentuje solidny poziom, więc może po raz trzeci i jako jedyny z naszych zawodników spróbuje zaatakować tytuł mistrza Starego Kontynentu, a potem się zobaczy, czyli jakiś kolejny eliminator w junior ciężkiej/sprawdzian w bridger, albo emerytura z odzyskanym pasem EBU, bo i Viddal zapewne będzie próbował swoich sił na światowej scenie.

Słyszałem informacje z drugiej ręki o wypłacie MM. Jeśli są prawdziwe, to nie przelicytował, tylko wziął duże pieniądze i spróbował sprawić niespodziankę. Bo w tym wieku to byłaby niespodzianka. MM z walki z Drozdem prawdopodobnie by to wygrał, choć styl robi walkę i Riley zawsze sprawiłby mu problemy.
