Promotor odpowiada na oskarżenia Bakole
Ben Shalom kontratakuje i wylicza Martinowi Bakole (21-2-1, 16 KO) walki oraz pieniądze, które rzekomo odrzucił.
Samozwańczy król sparingów żalił się ostatnio na swojego promotora. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
- Szaleństwo. Znam Martina od czterech lat i wiem, że to nie on napisał to oświadczenie. Odmieniliśmy jego życie. Sprawiliśmy, że każda kolejna walka przynosiła mu ogromne korzyści finansowe. A mimo to, przy każdej kolejnej walce, mieliśmy z nim jakiś problem. W zeszłym roku zaoferowałem mu walkę z Hrgoviciem za 750 tysięcy funtów. On ją odrzucił i stwierdził, że jest niedostępny. Mieliśmy dla niego mnóstwo pojedynków i ciekawych okazji. Potem przyszła oferta starcia z Mosesem Itaumą za 1,5 miliona funtów. Nie damy się szantażować ani zastraszać. Prowadzimy uczciwe interesy, a jeśli zawodnik ma ważny kontrakt, tak jak on, to musi go dotrzymywać i respektować - powiedział Shalom.

Bakole to kolejny przykład jak zmarnować karierę. Gdyby się przykładał do treningów to zapewne wziąłby walkę z Hrgoviciem. Zarobiłby sporą sumkę i przygotowany byłby faworytem więc po zwycięstwie miałby inne ciekawe opcje za większe pieniądze.
