"Niedokończone interesy" w Szczecinie
Kibice boksu w Polsce czekali na rewanż za jedną z najlepszych walk minionego roku. Już 30 maja na gali Babilon Boxing Show w szczecińskiej Enea Arenie dojdzie do drugiego starcia Pawła Stępnia (20-2-2, 12 KO) z Kajetanem Kalinowskim (12-1-1, 7 KO). Stawką pojedynku będą ponownie pasy WBC Francophone oraz WBC Baltic w kategorii półciężkiej.
Pierwsze starcie obu pięściarzy w grudniu ubiegłego roku dostarczyło kibicom niesamowitych zwrotów akcji. Choć Stępień prowadził na punkty u dwóch sędziów, lekarz i sędzia ringowy zdecydowali o przerwaniu walki w 8. rundzie z powodu kontuzji oka szczecinianina. Kalinowski wygrał przez TKO, ale kontrowersje wokół tej decyzji sprawiły, że rewanż stał się bokserską koniecznością.
- Podtrzymuję opinię, że mogłem dalej boksować - mówi 35-letni Stępień, który od razu domagał się rewanżu. - Kajetan zrobił duży postęp, zaskoczył mnie odpornością, ale u mnie zabrakło wtedy precyzji. Teraz zamierzam to poprawić. Chcę zaboksować tak samo, tylko lepiej. Cieszę się, że gala odbędzie się w Szczecinie. Boksowałem w tej hali dwukrotnie i obie walki wygrałem przed czasem. Liczę, że 30 maja moja ręka znów powędruje w górę.
Pojedynek ma kluczowe znaczenie dla układu sił w polskiej wadze półciężkiej. Obaj zawodnicy zajmują czołowe miejsca w rankingach. Zwycięzca szczecińskiej bitwy zrobi milowy krok w stronę walk o jeszcze większe, międzynarodowe trofea.
