"Potwór" zakończy karierę w wadze piórkowej
Naoya Inoue (32-0, 29 KO), dla niektórych najlepszy bokser naszych czasów bez podziału na kategorie, zdradził konkrety odnośnie ostatniej prostej swojej pięknej kariery.
"Potwór" 2 maja w Tokio stoczy walkę, na którą Japonia czekała od lat. Naprzeciw niego stanie bowiem inny wielki mistrz, pozostający nieco w cieniu znakomitego rodaka Junto Nakatani (32-0, 24 KO). W stawce będą wszystkie cztery mistrzowskie pasy kategorii super koguciej, które Inoue pozbierał wcześniej. Nakatani przyszedł z niższych dywizji, w jakich również zdobywał mistrzowskie pasy. "Na papierze" to chyba walka roku 2026, choć, jak pokazuje przeszłość, czasem takie wyczekiwane potyczki bywają mało interesujące.
Inoue zdradził, że w tym roku - poza starciem z Nakatanim, chce stoczyć jeszcze jedną potyczkę na granicy 55,35 kilograma i ruszy na podbój piątego limitu. I na tym koniec.
- Przede mną ostatnie dwie walki w super koguciej, a potem przenoszę się na stałe do wagi piórkowej. I to by było na tyle. Wyżej niż waga piórkowa na pewno nie pójdę - zadeklarował "Potwór".
