CHISORA-WILDER

Chisora kończy karierę, Wilder wraca do ekstraklasy

Dodano: 5 kwietnia 2026 00:46
Wilder nieznacznie lepszy od Chisory
Redakcja, Informacja własna
DAZN

To była ostatnia walka Dereka Chisory (36-14, 23 KO) w karierze. Jubileusz zepsuł mu nieco Deontay Wilder (45-4-1, 43 KO), zwyciężając niejednogłośnym werdyktem sędziów.

Derek od razu obniżył pozycję i jak czołg ruszył na nieco spanikowanego, ale mocno kontrującego prawą ręką Wildera. Czystych ciosów nie było, ale w końcówce rundy panowie spięli się przy linach, w klinczu zaczęli bić w tył głowy i o mały włos nie wypadli poza ring. Zrobiło się gorąco.

Na początku drugiego starcia "Brązowy Bombardier" trafił krótkim prawym w okolice ucha, wyczuł swoją szansę i rzucił się na Brytyjczyka. Ten jak zwykle przyjął z chęcią wymiany. W samej końcówce to Derek trafił w zwarciu krótkim prawym, ale Wilder szybko sklinczował. Najcięższy w karierze Chisora nie nadążał i nie sięgał swoimi sierpami, dlatego zaczął szukać haków na korpus. Był zbyt wolny, a w samej końcówce zaczął sygnalizować sędziemu problemy z okiem.

Dwie i pół minuty czwartej odsłony pod dyktando Wildera. I gdy wydawało się, że Chisora może zaraz paść na matę, trafił obszernym prawym sierpowym i aż do gongu ostro nacierał na lekko "podłączonego" przeciwnika. Następne trzy minuty dla Wildera, który zaczął trafiać lewym prostym, a pomimo świetnego zasięgu ramion nie jest to jego najsilniejsza broń. Chisora atakował, ale był zbyt ociężały, wolny i przewidywalny. Podobnie wyglądała runda szósta i Derek schodził do narożnika nie tylko mocno zmęczony, ale i mocno krwawiąc z lewej powieki. Wydawało się, że szala przechyla się na korzyść dawnego mistrza świata.

Po nieco słabszej, chaotycznej rundzie siódmej, w ósmej znów zawrzało. Wilder trafił prawym krzyżowym z defensywy, ruszył do ataku i po drugim krótkim zrywie Chisora przyklęknął i był liczony. Za moment za zmęczenia wypadł poza liny, a sędzia - widząc jego kryzys... Dał Wilderowi ostrzeżenie. Za co? Podobno popychanie. Ale Derek, jak to Derek, już niemal znokautowany, nagle strzelił lewym sierpowym i w końcówce Wilder był w tarapatach. Kolejne trzy minuty dla wyraźnie świeższego i szybszego Amerykanina. Anglik macha obszernymi sierpami w powietrze. Wilder mógł chyba bardziej zaryzykować, ale na tym etapie to on dyktował warunki.

Derek ledwo łapał powietrze, ale w końcówce dziesiątego starcia znów zerwał się do krótkiego szturmu i trafił prawym overhandem. W przedostatniej rundzie sędzia ringowy zupełnie się pogubił, ale przynajmniej dwaj weterani nie zawodzili i wymieniali ciosy "na charakterze". Ostatnie trzy minuty wszyscy, z Joshuą włącznie, oglądali na stojąco. Techniki było mało, za to emocji wiele. Po ostatnim gongu wszyscy czekali w napięciu na werdykt sędziów. A ci punktowali 115:111 Wilder, 115:112 Chisora i 115:113 - stosunkiem głosów dwa do jednego zwyciężył Wilder.

CHISORA-WILDER
Więcej informacji: Dereck ChisoraDeontay Wilder
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
edelawarski
05-04-2026 01:01:57
Walka w stylu dwóch na jednego :))) Sędziowanie w Anglii przebija najlepsze czasy Universum.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez