Waga ciężka i nadchodzące walki
Na początek Wielkiego Czwartku zapraszamy Was na skrót wiadomości z samej tylko wagi ciężkiej.
- Według mnie Fury stosunkowo łatwo upora się z Machmudowem - mówi Lawrence Okolie (23-1, 17 KO), numer jeden rankingu WBC. Starcie Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) z Arslanbekiem Machmudowem (21-2, 19 KO) już 11 kwietnia.
- Spotka się dwóch puncherów i ten, który trafi pierwszy, ten wygra. Na kogo stawiam? Cóż, Wilder ma lepszy zasięg ramion niż Chisora, dlatego też jest moim faworytem - stwierdził nieoczekiwanie Lennox Lewis. Już w sobotę Deontay WIlder (44-4-1, 43 KO) kontra Derek Chisora (36-13, 23 KO).
- W najgorszym wypadku Chisora wygra na punkty. Uważam jednak, że zwycięży przed czasem - powiedział o tym samym zestawieniu Carl Froch.
- Brytyjczycy mają wielu znakomitych "ciężkich", w moim kraju nie było nikogo. Dlatego kiedy Joshua został mistrzem olimpijskim, początkowo startował na początku gal jako wsparcie dla głównych dań. Ja natomiast z miejsc stałem się we Francji największą gwiazdą i praktycznie od zawodowego debiutu miałem same walki wieczoru. Nie byłem na taką sławę i rozgłos przygotowany - przyznał Tony Yoka (15-3, 12 KO), mistrz olimpijski wagi super ciężkiej z Rio (2016), który jako zawodowiec po prostu zawodzi.
Po pierwszej porażce w karierze, na zwycięską ścieżkę wrócił Alexis Barriere (13-1, 11 KO). Kanadyjski mańkut zastopował w siódmym starciu Roberta Simmsa (12-6-1, 3 KO).
Alex Leapai Jr (7-0-1, 6 KO), syn pretendenta do trzech mistrzowskich pasów królewskiej kategorii, 8 kwietnia skrzyżuje rękawice z Venim Mafim (3-2, 1 KO).
