Czy Itauma już teraz jest gotowy na Usyka?
- Nie mogło się to lepiej skończyć, osiągnęliśmy wszystkie założenia - mówi Moses Itauma (14-0, 12 KO), który potwierdził swój ogromny talent i potencjał, demolując przed czasem cenionego Jermaine'a Franklina (24-3, 15 KO).
Młody Anglik przejął inicjatywę od pierwszego gongu, zdominował uznanego weterana odprawił w piątej rundzie, mając oponenta już w trzeciej w nokdaunie.
- Moim zdaniem on już teraz jest gotów na Usyka - zaciera ręce promotor Franka Warren i dodaje: - Póki co nie mamy jeszcze konkretnych nazwisk w głowie, ale Moses prawdopodobnie pojawi się w ringu w lipcu. Wtedy jeszcze z kimś innym, ale kolejnym rywalem mógłby już być Usyk.
- Mój zespół koniecznie chciał, abym złapał kilka rund. Te rundy dostałem, udowodniłem, że mam kondycję, przyjąłem też dwa dobre ciosy i pokazałem, że szczękę mam twardą, więc lepiej być nie mogło. Padały pewne pytania odnośnie mojej osoby, dałem na nie odpowiedzi i czekam teraz, co wydarzy się w najbliższej przyszłości. Nie dbam o to, co mówią i myślą o mnie inni, ja po prostu robię swoje. Usyk? Osiągnął tak dużo, że może robić co zechce. Jest pewna hierarchia, którą oczywiście muszę uszanować, ale jeśli dostałbym szansę zaboksowania z Usykiem, na pewno wziąłbym taki pojedynek. Znam prawdę i wiem, jakie mam możliwości - dodał Itauma.

Dla mnie Itauma jest jedynym dziś, który może wygrać z Usykiem bez przypadkowego "Iwana" - mało tego, zaczynam się zastanawiać, czy nie byłby nawet faworytem? Jeden z walki na walkę będzie tylko lepszy, drugi tylko (choć nieznacznie) gorszy.
