Na ile jeszcze stać Tysona Fury'ego?
W jakiej formie wróci Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) z kolejnej sportowej emerytury? Są tacy, którzy już go skreślili, a jednym z nich wydaje się Malik Scott, niegdyś czołowy "ciężki", potem trener Deontaya Wildera.
Fury wróci 11 kwietnia w Londynie skrzyżuje rękawice z Arslanbekiem Machmudowem (21-2, 19 KO). Ostatni pojedynek stoczył pod koniec 2024 roku, gdy po raz drugi został wypunktowany przez Aleksandra Usyka.
- Rosjanin wcale nie bije aż tak mocno, na jakiego wygląda na pierwszy rzut oka. Gdyby rzeczywiście był takim mocarzem, walka z Allenem nie potrwałaby dwunastu rund. Facet, który wie jak boksować, w końcu go złamie, a Fury wie co robić w ringu. Tyson lepiej selekcjonuje swoje ciosy, ma większe ringowe IQ, choć prawdą jest, że tak naprawdę nie wiemy, w jakiej formie Fury wróci po tak długiej przerwie? Musimy więc sprawdzić, czy nadal ma tak dobre nogi jak kiedyś i czy w tym wieku dobrze zareaguje jeszcze po otrzymanym uderzeniu? Czy powróci na tron mistrza świata? Szczerze wątpię. Moim zdaniem na żadnym etapie kariery nie pokonałby Usyka, a z wiekiem wygląda troszkę gorzej. Tym bardziej, że nie był w ostatnich latach zbyt aktywny. Zgadzam się również z jego ojcem Johnem. Ja też uważam, że po drugiej i trzeciej walce z Wilderem, po tamtych nokdaunach, potem zaczął się spadek Fury'ego - stwierdził Scott.
