Moses Itauma kontra Murat Gasijew?
Ekipa Murata Gasijewa (33-2, 26 KO) od kilku tygodni podszczypuje i zaprasza do tańca Mosesa Itaumę (14-0, 12 KO). Po jego efektownym zwycięstwie nad Jermaine'em Franklinem znów popłynęły zaczepki z zespołu Rosjanina.
Gasijew efektownym nokautem w połowie grudnia nad Kubratem Pulewem (KO 6) zapewnił sobie pas WBA Regular wagi ciężkiej. A przecież młody Brytyjczyk okupuje pierwsze miejsce w rankingu WBA. Wszystko ma więc ręce i nogi.
- Chciałbym bardzo zawalczyć z Itaumą, obawiam się tylko, żeby Franklin nie sprawił niespodzianki i go nie pokonał - mówił przed sobotnią potyczką Gasijew. Już po wszystkim swoje trzy grosze dodał jego promotor.
- To był świetny występ Itaumy. Ale niech on i jego drużyna pamiętają, że jakby co to my jesteśmy gotowi na walkę. A przecież Murat ma pas WBA. Możemy to zrobić u nas w Moskwie, u nich w Londynie, możemy to zrobić w Dubaju, po prostu wszędzie. Mój zawodnik potrafi bardzo mocno przyłożyć i przyjęcie ciosu od niego, a przyjęcie od kogoś takiego jak Franklin, to dwa różne światy. Nokaut na Itaumie, na oczach jego brytyjskich kibiców, byłby czymś spektakularnym - powiedział Al Siesta.
