WBC: GEWOR PO DOBROWOLNEJ OBRONIE MUSI WALCZYĆ Z CIEŚLAKIEM
Dodano: 24 marca 2026 22:05
Autor: Redakcja, WBCboxing
Zdjęcie: Łukasz Furman
Federacja World Boxing Council uaktualniła swoje postanowienia i potwierdziła, że w niedalekiej przyszłości Michał Cieślak (28-2, 22 KO) dostanie walkę mistrzowską.
Polak piastuje pas WBC wagi junior ciężkiej, ale w wersji tymczasowej. Pełnoprawnym championem jest Noel Gewor (28-3, 12 KO), startujący teraz jako Norair Mikaeljan.
Ormianin dostał od WBC pozwolenie na jedną dobrowolną obronę. Potem jednak będzie musiał stoczyć dwie obowiązkowe - najpierw z Cieślakiem. A lepszy z walki Gewor vs Cieślak będzie potem musiał dać szansę Ryanowi Rozickiemu (21-1-1, 20 KO).
Pozostaje więc tylko czekać. Dodajmy, że Michał po pas WBC Interim sięgnął bijąc w wielkim stylu sławnego Jeana Pascala. Problem w tym, że od tamtej walki minęło już dziewięć miesięcy.
Dajcie spokój układy układy układy. Miala być walka od razu a tu czekamy juz prawie rok i nie wiadomo co dalej Oby Cieślak dostał propozycje od Zuffa na walkę z OPETAYA ;
Autor: gerlach
Data: 25-03-2026 16:52:53
Nie wróży to dobrze, Gewor walczy raz na poltora roku, jedynym wyjątkiem był Jack, bo z nim polegl i zależało na rewanżu. Kijowo że to akurat ten kisiwoda dzierży pas
Autor: SWJar
Data: 26-03-2026 21:08:19
Ja tam nie chce Cieślaka z Opetaią widzieć, bo znowu to oddali jego kolejną szansę o tytułi trzeba będzie budowąc pozycje. To lepiej już niech kogoś sobie obije na przeczekanie, bo ta scieżka w kierunku Gewora wydaje sie sensowniejsza. Co on by ugrał z Opetaią? Uważam że Cieślak jest bardzo dobry, ale nie aż tak by zagrozić Opetai.
Autor: adekprg
Data: 27-03-2026 06:57:22
A jaka masz pewność że podczas obijania kogoś ,nie będzie kontuzji i straci pas ? za drobne. Z Opetaya zarobił by i ma realną szanse go zbić bo jest w pirme. Czekac czekać i cieśla bedzie miał 40 lat i potem będzie narzekanie że czekął że to..
Autor: SWJar
Data: 28-03-2026 15:09:23
No zalezy od mentalu, ja widać skłaniam się myslami ku bezpieczniejszym sukcesom ale ryzykownym terminowo. Nie wiem jak tam dostapnosc walki z Opetaią. Nie ma z kim walczyć więc może dałoby się to zorganizować w porozumieniu na jeden start w Zuffa? ładna przegrana to żaden problem, ale Opetaia wszystkich krzywdzi. Ja bym go unikał, no ale Michał ma inny mental.