29 MAJA GALA GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI

Dodano: 23 marca 2026 17:48
29 MAJA GALA GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI
Redakcja, Informacja prasowa
Obraz własny

Najtwardszy turniej walk na gołe pięści powraca. Nowi goście, nowe historie i jeden wspólny cel. Rozwalić wszystkich, stać się zwycięzcą turnieju i dołączyć do elity GROMDY.

Jeden bijok i trzy stoczone przez niego walki jednego wieczoru. Bez decyzji sędziowskich, wszystko zależy tylko od nich. Gołe pięści i jazda do samego końca.

Podziemny klub miasta grzechu wraca do podstaw i sięga po najtwardszych łotrów i zbirów, których stworzyły najsurowsze polskie dzielnice. Uliczni wojownicy, którzy nie kalkulują, tylko idą na krwawą solówkę na gołe pięści. Koniec z przymykaniem oka. Czas pogonić fałszywców i pozbyć się zbędnego balastu. GROMDA to nie miejsce na pozerski lans, frajerskie zagrywki czy udawanie celebryty. Tutaj liczy się czysta i surowa walka. Serducho wojownika i twardy charakter. Lojalność i zasady elitarnego klubu GROMDA. Nie ma półśrodków.

Gala GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI już 29 maja!

Więcej informacji: Mariusz Grabowski
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Furmi
Data: 23-03-2026 17:55:10
Mnie te mecze - przyznaję - nudziły, i cieszę się na powrót turnieju.
Autor: BumPromotion
Data: 23-03-2026 19:06:10
Ale to ma być turniej niższej wagi, więc znowu dupa. Był już taki i był kiepski. No jakby celowo na złość robione kibicom.
Autor: hardcore
Data: 23-03-2026 19:07:40
Na początku Gromda to była przede wszystkim ciekawość i kontrowersja wizualna, która przyciągała do ekranu. Krwawa jatka i prawie nagie panienki rodem z klubów dla dorosłych mogły robić wrażenie. Pojedynki zapowiadane przez konferansjera z manierą wokalisty death metalowego. Do tego Don Diego, który wyjaśniał niebezpiecznych chuliganów i innych podejrzanych zabijaków. To były najlepsze czasy. Później wszystko zaczęło się mocno ugrzeczniać i iść w stronę jakiegoś tam profesjonalizmu. Tymczasem najciekawsze były właśnie początki. Teraz ciężko będzie to odtworzyć bo efekt czegoś nowego dawno już minął.
Autor: gerlach
Data: 23-03-2026 20:16:28
Turnieje też były mocne, kontuzje, walki z jedną ręką, wycofy itp. Okazało się, że w pewnym momencie zabrakło dobrego narybku do turniejow, rynek został po prostu przerzedzony, turnieje były często. Takie przerwy co jakiś czas wskazane. Jak dla mnie te kombinacje że zmiana formuł Gromdy są OK.
Autor: Stieczkin
Data: 24-03-2026 09:26:44
Według mnie Gromda zabrnęła w ślepą uliczkę. Na pierwsze gale przychodzili różni ustawkowicze, których pociągała idea ustawki za pieniądze. Pojawiali się rozmaici desperaci ocierający się o kryminał i pewnie szukający dowolnego łatwego zarobku. Było paru gości którym się wydawało, że są duzi i groźni. Plus jacyś zawodowcy w końcówce kariery, którzy chcieli się jeszcze trochę uwidocznić. Jak się to wszystko zmieszało, było śmiesznie. A potem Gromda się "sprofesjonalizowała". Zostali półzawodowcy, którzy już śmieszni nie byli i nie są, cała reszta się wykruszyła. Bo to jest cholernie kontuzyjny sport i długo się w nim nie pociągnie. Te rękawice są głównie po to, żeby nie łamać nadgarstków, kości śródręcza, przedramienia i nie uszkadzać żuchwy i innych kości twarzoczaszki. W efekcie Gromda stała się pojedynkami w remizie, toczonymi pomiędzy trzeźwymi zawodowcami. I zaczęło wiać tęgą nudą. Teraz usiłują wskrzeszać to, co Gromdę rozsławiło, ale osobiści tego nie widzę. Bo światek "łamignatów" jest w sumie nieduży, więc tym, którzy mogliby tam powalczyć to walczenie się nie kalkuluje. Z kolei włodarzom Gromdy chyba nie za bardzo pasuje powrót do cyrku, czyli walk facetów, z których większość posiada wyłącznie rozmiar i "chęć szczerą".
Autor: lukaszenko
Data: 24-03-2026 10:39:09
Od dawna mowie..brak pomyslu na projekt ..ja bym to troche pozmienial..zasady walk itp..poszedl.dalej..
Autor: Stieczkin
Data: 24-03-2026 12:39:07
@lukaszenko Gromda ma fajną koncepcję z ostatnią, nieograniczoną czasowo rundą, ale poza tym to taka mieszanka BKFC ("pasy mistrzowskie itp.) z tymi "walkami stodołowymi", znanymi głównie z Rosji - z małą przestrzenią ograniczoną belami z sianem. Coś podobnego zorganizowano kiedyś w Warszawie w starym forcie na Bemowie, ale nie wiem, z jakim powodzeniem. Ja bym eksperymentalnie spróbował z formułą przewidującą wyłącznie "ostatnią rundę". Czyli goście wychodzą na ring i tłuką się, aż któryś nie padnie. Albo faktycznie nie wkroczy sędzia z powodu zagrażającego zdrowiu zużycia eksploatacyjnego zawodnika. Pozostanie przy obecnym modelu chyba zbyt wielkiej przyszłości nie ma, zwłaszcza że całość opiera się na PPV. A w takim wypadku musi być ogień. Jak ktoś zapłaci i dostanie flaki z olejem, to już nie wróci.
Autor: MirKiewicz
Data: 24-03-2026 14:33:32
Moje spojrzenie na ten biznes (wg mnie powinien być niedozwolony) będzie zapewne tu nieco trąciło myszką. Wspominam pierwsze spotkania z naładowanymi anabolikami kulturystami. W skrócie: jakie i kiedy będą efekty uboczne (jak groźne). Jakie mają być cykle, czym itd. A tutaj większość tych ludzi nie będzie stać (nie będa mieli świadomości) by badać się często, bo anatomię miałem dawno, el chyba się nic nie zmieniło w tym zakresie: ludzka czaszka nie jest mocno gotowa na otrzymywanie bezkarnie ciosów twardym narzędziem (pięścią). Efekty ? Na razie nieznane, ale kiedyś... Casus futbolistów amerykańskich szeroko udokumentowany... Ale ja już mam swoje lata i niestety ludzie przerażają mnie coraz bardziej. A tak w nich wierzyłem, gdy byłem nastolatkiem... A to jest zwrot ku ... No nie wiem ku czemu.
Autor: puncher48
Data: 24-03-2026 14:57:22
Może być "Wstrząs", ale wiedzą na co się piszą, a i za moment chwały niejeden wiele jest w stanie poświęcić, co jest udowodnione. Ryzyko zawodowe, więc pewnie nie ma co się nad tym rozwlekać, niemniej abstrahując od tego sama Gromda na chwile obecną zabrnęła w ślepy zaułek. Jest tam establishment, któremu pewnie brakuje rywali, a i strażnicy do niego nie mają kogo wpuścić, bo i posucha w tej materii, ale to przecież nie ich wina.
Kalendarz imprez