TOMASZ BONIN MISTRZEM ŚWIATA, CZYLI JAK OSZUKAĆ KIBICA

Dodano: 17 marca 2026 23:31
TOMASZ BONIN MISTRZEM ŚWIATA, CZYLI JAK OSZUKAĆ KIBICA
Łukasz Furman, Opracowanie własne
Łukasz Furman

Tomasz Bonin mistrzem świata wagi ciężkiej! Tak powinny brzmieć tytuły w 2005 roku, ale wtedy i boks polski stał na wyższym poziomie, i - jak widać - dziennikarstwo sportowe.

Zaznaczam od razu - to w żaden sposób nie jest podszczypywanie Laury Grzyb (12-0, 3 KO). Ona zrobiła swoje, w bardzo dobrym stylu pobiła Simamkele Tuntsheni i - tu cytat z BOKSER.ORG - "sięgnęła po wakujący pas mniej poważanej organizacji IBO wagi super koguciej". Bo nie robimy ze swojego kibica głupka jak inni.

Gdy w niedzielę wieczór zasiadłem do przeglądu prasy, czytałem ze zdziwieniem, że mamy nową mistrzynię świata. Zgodnie poinformowały o tym największe dzienniki. Albo więc ktoś nie wie o czym pisze, albo po prostu kibica robi w konia. Bo jeśli Laura została w sobotę mistrzynią, to mieliśmy już mistrza wszechwag. Był nim Tomek Bonin, który pod koniec listopada 2005 roku sięgnął po pas IBC wagi ciężkiej. Tytuł IBO znaczy niby więcej niż IBC, ale tak naprawdę niewiele więcej...

Są cztery poważane federacje, a IBO do nich z pewnością nie należy. Zresztą - wspomniany pas IBO w 2012 roku zdobył również "półciężki" Andrzej Fonfara, wtedy jednak, o ile mnie pamięć nie myli, nikt nikogo nie oszukiwał, że "Polski Książę" został właśnie championem. Zresztą Andrzej ten pas szybko porzucił, bo jego interesowało prawdziwe mistrzostwo. A że był w ścisłej czołówce limitu 79,4 kilograma, to doczekał się dwóch walk o pas WBC. I to były prawdziwe walki mistrzowskie. Niestety przegrane.

Laura ma duży potencjał i być może mistrzynią świata kiedyś zostanie, póki co jednak o mistrzostwo jeszcze nie zaboksowała. Życzymy jej tej walki, bo prawdopodobnie drzemie w niej większy potencjał niż w jakiejkolwiek innej dziewczynie walczącej zawodowo i dziś, i kiedyś. Ale życzmy sobie też poważniejszego dziennikarstwa.

Dodajmy, że pisanie o Michale Cieślaku i Krzysztofie Włodarczyku jako obecnych mistrzach świata jest lekko naciągane, bo w kategorii bridger (Włodarczyk) mistrzem WBC jest Kevin Lerena, a w cruiser (Cieślak) tytuł piastuje Noel Gewor. Polacy są w posiadaniu pasów w wersji tymczasowej, czyli takich trochę pasów wicemistrzowskich. Tu jednak przynajmniej zgadza się federacja, a tytuł ten daje status obowiązkowego challengera do pełnoprawnego (i prawdziwego) pasa mistrzowskiego.

Wszyscy czekamy na duże walki i bokserskie sukcesy, ale nie róbmy przy okazji głupków z samych siebie.

Więcej informacji: Laura Grzyb
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: adekprg
Data: 18-03-2026 08:10:50
Święta prawda,ciemnote ludzią wmawiają .
Autor: gerlach
Data: 18-03-2026 13:32:53
choroba federacji. primo jest ich za dużo i boks się przez to rozdrabnia, tracąc na jakości. a secundo ci mistrzowie tymczasowi/nie_tymczasowi to celowy marketing federacji, w którym chodzi o pieniądze, ale sportowo... coz
Autor: piotr
Data: 18-03-2026 22:46:20
"Był nim Tomek Bonin, który pod koniec listopada 2005 roku sięgnął po pas IBC wagi ciężkiej. Tytuł IBO znaczy niby więcej niż IBC, ale tak naprawdę niewiele więcej..." Dużo więcej. Kilku topowych pięściarzy miało pas IBO. Dobrze pamiętam, jeden z Kliczków?
Autor: Furmi
Data: 19-03-2026 07:33:54
Boże, a Tommy Morrison miał pas IBC. Nic nie zrozumiałeś z tego tekstu...
Autor: omus79
Data: 19-03-2026 09:38:37
Witam, Ja też nic nie zrozumiałem. Na początku jest, że to nie jest podszczypywanie Laury. Ale jak można porównywać kobiecy boks do męskiego. To jakby porównać waginę do penisa🤷. Pomińmy to, że federacje robią z nas idiotów poprzez te przynajmniej 5 pasów każdej. No ale nie o prestiż chyba chodzi. Grzyb wygrała zasłużenie. A ten artykuł delikatnie, rzekomo nie Jej ale dokucza wszystkim zdobywcom pasa IBC. Dużo jest pismaków ignorantów i to w najgłośniejszych mediach czytanych. Jeżeli ktoś nie jest świadomy wagi każdej federacji, to nie jest kibicem pięściarskim. No nie? Pozdro
Kalendarz imprez