DUBOIS: WARDLEY MIAŁ TROCHĘ SZCZĘŚCIA

Dodano: 7 marca 2026 17:42
DUBOIS: WARDLEY MIAŁ TROCHĘ SZCZĘŚCIA
Redakcja, Queensberry Promotions
Mark Robinson/Matchroom Boxing

- On miał dużo szczęścia, zamierzam jednak zabrać mu to zero w rekordzie - mówi Daniel Dubois (22-3, 21 KO) przed atakiem na Fabio Wardleya (20-0-1, 19 KO) i jego pas WBO wagi ciężkiej.

Pojedynek odbędzie się 9 maja w Manchesterze. Dla najsławniejszego chyba kibica drużyny Ipswich Town będzie to pierwsza obrona tytułu.

- Sparowałem już chyba z każdym poważnym zawodnikiem wagi ciężkiej, mam nad nim przewagę doświadczenia i w dniu walki będę to po prostu musiał udowodnić. Trenuję boks od siódmego roku życia, podczas gdy on przeskoczył z "Białych Kołnierzyków" do boksu zawodowego. Owszem, jest twardy i ciężko pracuje na swój sukces, niczego mu nie odbieram, ale miał trochę szczęścia w niektórych walkach. Pora więc odebrać mu status niepokonanego - dodał Dubois, w przeszłości mistrz federacji IBF.

Więcej informacji: Daniel DuboisFabio Wardley
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Mike555
Data: 07-03-2026 21:09:42
Nie trochę, bo zdobył pas w wyniku totalnego oszustwa, ale to już było i amen. Ktoś tam wspomniał, chyba Okolie, że Dubois bije mocniej od Wardleya. No nie powiedziałbym. Do tego w walce z Parkerem widać było lekką poprawę prostego u Wardleya, a nie od dziś wiadomo, że Dubois dostaje tylko raz w czajnik. No nie wiem...czysto boksersko to od razu bym powiedział, że Dubois wygra do wiwatu albo przed czasem, ale Wardley jak go trafi, a trafi na pewno, bo Dubois lubi się wymieniać to może być jego koniec. Właśnie w mojej opinii w wymianie cios na cios pierwszy padnie Dubois, bo jest słabszy mentalnie, imho słabiej bije niż Wardley, a przede wszystkim - co jest kluczowe - ma słabszą szczękę.
Autor: Ariosto
Data: 08-03-2026 12:14:31
Trochę szczęścia miał, ale po pierwsze dobrze wykorzystał swoje atuty (np. odpornośc - wiele razy był w opałach, ale udało mu się z nich wyjść), a po drugie zrobił postęp. W walce z Parkerem nie odstawał od niego dużo boksersko - owszem był gorszy, ale nie było tak że Parker go deklasował szkolił jak świeżaka. W sensie w momencie przerwania nie było 100-90 tylko wg boxreca 96-64 i żeby tak boksować z Parkerem, to jednak trzeba coś tam potrafić. Co do siły ciosu nie zgadzam się z przedmówcą. Wardley może ma większy ciąg na przeciwnika, lepsze zrywy i przez to wiekszą umiejętność kończenia naruszonego przeciwnika. Pojedynczy cios ma groźniejszy Dubois, wszyscy są zgodni że kopie jak koń, prawdopodobnie najmocniej w HW.
Autor: 55Marek
Data: 08-03-2026 12:53:07
Dubois ma mantalność dziecka, dostanie raz w pysk i się podda.
Autor: DyktaT
Data: 08-03-2026 13:59:39
Oczywiście, że Wardley miał sporo szczęścia. Dubois także więc nie ma co mówić.
Autor: piotr
Data: 08-03-2026 16:22:25
"Dubois ma mantalność dziecka, dostanie raz w pysk i się podda." Oglądałeś choć jedną przegraną walkę Duboisa? Przecież nie poddawał się nigdy po tym jak dostał jeden cios tylko poddawał się gdy był obijany jak worek. Usyk go obijał jak worek a Joyce go rozbijał. Usyk Duboisa ogrywał techniką. A nie rozbijał. Dubois się poddawał, bo był ośmieszany (niczym początkujący) a nie dlatego, że mocno dostawał. Ale styl robi walkę i Wardley nie jest ani Usykiem ani nierozbitym, pancernym Joyce'em. Jeśli chodzi o moją opinię, to nie mam faworyta, bo dla mnie Wardley to zagadka, za mało sprawdzony pięściarz. Dodatkowo osobiście wolałbym zawziętą walkę a nie walkę skończoną po przypadkowym ciosie.
Kalendarz imprez