- Trenowałem takich zawodników jak Terry i Orlin Norris, wychowałem wielu mistrzów, ale wszyscy będą mnie kojarzyć jako trenera Gołowkina - mówi Abel Sanchez.
Ich drogi zeszły się, kiedy Giennadij Gołowkin (42-2-1, 37 KO) przenosił karierę z Niemiec do Ameryki. Sanchez dostał ofertę od menadżera "GGG" i jak sam przyznaje, początkowo nie wiedział nawet z kim ma trenować. Nie znał wcześniejszych osiągnięć Kazacha, szybko jednak przekonał się, z kim naprawdę ma do czynienia.
- Po tygodniu współpracy pomyślałem sobie "Cholera, to będzie drugi Julio Cesar Chavez, tylko w wadze średniej". Wiedziałem, że ciosy na korpus staną się jego wizytówką. Powiedziałem mu wtedy: "Daj mi 3-4 lata robić co uważam za najlepsze dla ciebie, a sprawię, że będziesz najbardziej unikanym zawodnikiem świata". I tak było. Giennadij nigdy nie podważył żadnego mojego pomysłu, nigdy ze mną nie dyskutował, po prostu pozwolił mi być trenerem, zaufał mi i robił wszystko o co go poprosiłem. Nigdy niczego nie zakwestionował, tylko posłusznie wykonywał każde zadanie - wspomina sławny szkoleniowiec.
Ich drogi rozeszły się w 2019 roku przed walką ze Steve'em Rollsem.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Clevland
Data: 03-01-2026 20:46:50
Wielki zawodnik. Miał pecha trafić na „Syna sędziów” Canelo „Bankomat” Alvareza. I pewnie nie chciał go uszkodzić w pierwszej i drugiej walce licząc na trylogię. Caemu nie szedł w górę. Bewnie miał obawy że jest za słabo znany aby bez nokautów (wyżej może nie miałby takiej kocy obalającej) by go przekręcali. Szkoda że jego starszy brat nie walczył - bił ponoć mocniej. Jak wiemy jego dwóch braci zginęło w Afganistanie w mundurze zsrr.
Autor: mchy
Data: 04-01-2026 09:54:19
Nie da się ukryć, że okradli go z tej zwieńczającej karierę wygranej. O ile uważam, że rewanż mógł iść w obie strony, tak jedynkę Gołowkin wygrał bezspornie. No a potem to już ząb czasu. Cieniem kładzie się również kurczowe trzymanie się jednej wagi.
Autor: buu
Data: 04-01-2026 10:42:09
Wielki zawodnik? Chyba najbardziej przereklamowany typ w historii boksu, kisił się w jednej wadze do tego obijał samych bumów, jego najwiekszy skalp to remis z Canelo no i win z Szeremeta xD swego czasu obsrał sie Warda czy Frocha..
Autor: mchy
Data: 04-01-2026 11:28:11
Taa, Szeremeta - dlatego ma na rekordzie kilku mistrzów, szereg czołowych średnich.. Na dodatek essa tobie się popierdoliło podwójnie - to Froch nie był skory, tak samo jak Saunders czy Sturm. Ward to oddzielna kwestia, byłbym skłonny się zgodzić.
Autor: marcinm
Data: 04-01-2026 13:55:33
Jak ktoś uważa, że kiszenie się w jednej wadze to jakaś ujma to może niech od razu powie że Hagler też był przereklamowany i bił mniejszych zawodników. Golovking to znakomity zawodnik, który de facto przegrał tylko jeden raz jak juz byl 40 letnim dziadkiem i wyszedł po kase w nie swojej wadze. Dwie pierwsze walki z Alvarezem powinien wygrać 116-112, ale go ojebali bo jakis dzikus z kazahstanu nie mogl przeciez wygrać z meksykańskim bożkiem, który generuje kase.
Autor: mchy
Data: 04-01-2026 14:25:06
Marcin - dekadę temu, gdy Gołowkin obijał Wade'ów, Martirosyanów czy Rollsów, gdy w 168 były porządne wyzwania - tak, to swego rodzaju ujma. Inna kwestia, że co najmniej dwa mocne nazwiska w osobach Saundersa i Sturma robiły, co mogły, by tylko się z Gołowkinem nie spotkać.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 05-01-2026 06:19:57
Up - nie wiem jak można dawać drugą walkę dla rudego lub na remis. Rudy wygrał bezdyskusyjnie tylko.2 rundę GGG-4,9,10,11. i nawet najwięksi oszusci jak moretti i weisfeld tak właściwie to widzieli... tyle że w Las Vegas byla taka tradycja że wszystko co w miarę równe lub nie przegrane do jednej mordy idzie dla rudego. ale też się zgodzę, że Golowkinowi zabrakło wielkich walk, z czyjej winy - myślę że róznie. najbardziej szkoda walki z Pirogiem która maiła być na początku kariery GGG. ale rusek uszkodził sobie kręgosłup - a bokserem był nieziemskim :(
Autor: mchy
Data: 05-01-2026 08:42:03
Można, jak najbardziej można - dajesz Meksowi 2,3,6,7,8,12 i jest remis. Nie mówię, że wszystkie były Meksa, ale nie ma tu olbrzymich kontrowersji. Co innego jedynka. Tak czy siak - chyba każdy widział, że Gołowkin jest po prostu lepszy.