WYNIKI Z WEEKENDU (28/29 LISTOPADA 2025)

Dodano: 30 listopada 2025 16:35
WYNIKI Z WEEKENDU (28/29 LISTOPADA 2025)
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

To nie był najmocniejszy weekend w historii boksu, ale odbyło się kilka potyczek, o których należy wspomnieć.

Emmanuel Pacquiao Jr (0-0-1), syn legendarnego Manny'ego, od remisu z Brendanem Lallym (0-0-1) rozpoczął zawodową karierę. Jeden z sędziów punktował na korzyść Pacquiao 39:37, lecz dwaj pozostali mieli na swoich kartach wynik 38:38.

Michael Webster (10-4, 6 KO) po pierwszej rundzie zgłosił kontuzję i poddanie walki. Tak oto Hughie Fury (31-3, 18 KO) zanotował kolejne nic nie znaczące zwycięstwo...

Egidijus Kavaliauskas (25-3-1, 19 KO) chyba jako jedyny naprawdę zranił Terence'a Crawforda. Ale czas płynie nieubłaganie dla każdego. Litwin ma już 37 lat, najlepszy okres za sobą, mimo wszystko zdołał sięgnąć po tytuł mistrza Europy wagi półśredniej, odbierając go Samuelowi Molinie (32-4-1, 15 KO). Po zaciętym boju sędziowie punktowali niejednogłośnie - 115:113, 114:115 i 115:113.

O tym, że Jeamie Tshikeva (9-2, 5 KO) ma spory potencjał, słyszeliśmy od dawna. W końcu to potwierdził, pokonując medalistę olimpijskiego wagi super ciężkiej z Tokio (2021) Frazera Clarke'a (9-2-1, 7 KO). Po dwunastu zażartych rundach sędziowie byli niejednomyślni - 115:113, 112:115 i 115:112. Tak oto Jeamie TKV został mistrzem Wielkiej Brytanii królewskiej kategorii.

Jack Massey (23-3, 13 KO) w pierwszej rundzie był w nokdaunie i na skraju porażki przed czasem, ostatecznie jednak to on zastopował w czwartej odsłonie Ivana Garcię (10-5-1, 10 KO).

"Lekki" Zelfa Barrett (34-3, 18 KO) wypunktował 78:74 Liama Dillona (15-5-1, 3 KO).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Ariosto
Data: 30-11-2025 18:54:39
Nigdy bym nie pomyślał, że Tshikeva będzie mistrzem Wielkiej Brytanii, zwłaszcza po tym jak oberwał od tego Brazylijczyka. Fakt że z Adeleye prowadził i przegrał w kontrowersyjnych okolicznościach, ale Adeleye też nie jest jakimś wielkim asem. Sądziłem, że Clarke to ogarnie. Może Wardley 'zabrał mu duszę'?
Kalendarz imprez