GORILLA PRZED GROMDA 23: ZNÓW JEST OGIEŃ!

Dodano: 25 listopada 2025 06:54
GORILLA PRZED GROMDA 23: ZNÓW JEST OGIEŃ!
Redakcja, Informacja prasowa
Obraz własny

- Dłuższa przerwa się przydała, znów czuję głód walki i sportowy ogień. Jestem gotowy na każdą walkę, może być teraz drużynówka - mówi Paweł "GORILLA" Werszynin przed galą GROMDA 23: ULICZNA KARMA, która odbędzie się 5 grudnia. Limitowana pula biletów na eBilet.

- Kibice dopytują, co się dzieje z "Gorillą". Do tej pory w 2025 roku na GROMDZIE pana nie widzieliśmy.Trenuję, trenuję i jeszcze raz trenuję. Mogłem wrócić w połowie roku na GROMDĘ, ale nie czułem wtedy tej iskry... Sporty walki mają to do siebie, że musi nadejść właściwy moment, aby zawodnik miał 100-procentową pewność, iż wchodzi do ringu z satysfakcją i przekonaniem. Czuję ogień, czuję, że jestem gotowy.

- Doszło do zmian w cyklu przygotowań?Zacząłem jeździć na obozy do silnego bokserskiego klubu Skorpion Szczecin. Ostatnio sparowałem z bardzo dobrym pięściarzem Karolem Welterem, który potrzebował mańkuta przed zbliżającym się swoim pojedynkiem. Mocno zaimponował mi kulturą swojej pracy, wszystko ma poukładane, od diety po regenerację i wypoczynek. Warto podpatrywać takich ludzi i przenosić pewne rzeczy oraz wartości na swój grunt.

- Coś pana zaskoczyło, zdziwiło na ostatnich galach GROMDY?Śledzę wszystkie edycje, bo lubię oglądać walki GROMDY. Federacja jest już w takim miejscu, że organizowane pojedynki są gwarancją emocji i dobrego poziomu. Na pewno nikt nie może być zawiedzionym. Dlatego już chcę wejść do małego ringu i pokazać na co mnie stać. Szkoda nie wykorzystać potencjału.

- Odtwarzał pan sobie zeszłoroczne walki ze "SŁOMKĄ" i "BALBOĄ"?Oglądałem na chłodno, trzeba wyciągać wnioski i poprawiać to, co słabiej funkcjonowało. W walce z Bartkiem Domalikiem powinienem wcześniej zmienić taktykę. Z tym że w trakcie walki to nie takie proste, trzeba szybko myśleć... I przy tym robić swoje. Chodzi o to, że w pierwszej rundzie wchodziły moje ciosy w pierwszym tempie i byłem zadowolony. Później Balboa zmienił swój plan, zaczął więcej przepuszczać ciosy i czekać na kontrę. A to miał być mój pomysł, w zamiarze taki pierwotny na tę walkę.

- Czego zabrakło w 5-rundowym starciu z Jakubem Słomką?Miałem przygotowane pewne akcje na Kubę, jednak ich ani razu nie zastosowałem. Przygotowywałem się pod te akcje, dobrym początkiem były odpowiednie zwody na nogach. Ale ostatecznie zabrakło chyba konsekwencji i nie zrealizowałem taktyki. No cóż, uwidocznił się jakiś brak pomysłu w ferworze walki.

- Z kim pan się spotka 5 grudnia, może wreszcie obcokrajowiec?Byłbym na "tak". Chciałbym wyjść z polską flagą i dać dobrą walkę z zagranicznym rywalem.

- Pojawiają się komentarze internautów o potencjalnym rewanżu "Gorilli" z "Mr.Scarface".Szczerze, obiecałem Sebastianowi Skiermańskiemu rewanż. Jakby chciał tej walki, to ja słowa dotrzymam. Chociaż poznałem prywatnie Sebastiana, to w porządku gość i średnio chciałbym się z nim bić. Oczywiście decyzja należy do prezesa i "Mr.Scarface'a". W razie czego koleżeństwo na czas walki idzie w odstawkę.

- Kto lepiej może ocenić umiejętności aktorów walki wieczoru jak nie Paweł Werszynin, skoro z obydwoma pan walczył.Umiejętności to jedno, ale zwróciłbym uwagę również na inne aspekty, jak: warunki fizyczne, przygotowanie taktyczne, ustawienie przez trenerów. Wydaje mi się, że technicznie jestem lepszy od Kuby Słomki, jednak gabaryty, tj. wzrost i zasięg ramion wiele znaczą. A oprócz warunków to taktyka "Słomki" zaważyła o przebiegu naszej walki. Bo gabaryty to jedno, a wykorzystać je mądrze to drugie. Co ważne też, łatwiej było mi się przedostać z ciosami do Bartka "Balboa" Domalika niż do Kuby. W walce z Balboą zabrakło kubła wody po pierwszym nokdaunie. Szkoda, że nie zmieniłem stylu walki.

- Co pan sądzi o drużynówkach na GROMDZIE?Świetna inicjatywa i chętnie wziąłbym udział w takim projekcie. Mecz Polska - Reszta Świata mocno kusi.

- Teoretycznie, z kim utworzyłby pan "Dream Team Polska"?Jeśli mogę wybierać, to w takiej czwórce GROMDZIARZY znalazłbym się ze Skiermańskim, Domalikiem i Słomką. Ekipa nie do przejścia. Nikt by nam nie zagroził i nie podskoczył.

Więcej informacji: Mariusz Grabowski
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: lukaszenko
Data: 29-11-2025 12:00:35
Oczywiscie ze to jeden z tych Gromdziarzy z ktorym nie chcial bys sie bic..dobry fajter mimo ze dosc niski..Ale silny, charakterny..top 5 Gromdy pewnie..moze top 7
Kalendarz imprez