CANELO: PRZEZ KONTUZJĘ WALCZYŁEM Z BIWOŁEM NA 50% MOŻLIWOŚCI

Dodano: 30 kwietnia 2025 12:12
CANELO: PRZEZ KONTUZJĘ WALCZYŁEM Z BIWOŁEM NA 50% MOŻLIWOŚCI
Redakcja, The Ring
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Saul Alvarez (62-2-2, 39 KO) spróbuje w sobotnią noc po raz drugi zunifikować wszystkie cztery pasy wagi super średniej, mierząc się z Williamem Scullem (23-0, 9 KO).

Canelo nie opuszcza limitu 76,2 kilograma od czasu porażki z obecnym królem wagi półciężkiej, Dmitrijem Biwołem (24-1, 12 KO). Od tego czasu meksykański gwiazdor zanotował pięć kolejnych zwycięstw, co ciekawe, wszystkie na punkty, i po cichu myśli o rewanżu z Rosjaninem. Najpierw jednak w sobotnią noc musi pokonać Kubańczyka i odebrać mu tytuł IBF.

- Chciałbym dostać szansę zrewanżowania się Biwołowi. To jedyna walka w wadze półciężkiej, jaką zdecydowałbym się wziąć. Lubię wystawiać się na próbę i sprawdzać, a sporo z tamtej walki wyciągnąłem. Zresztą przez kontuzję lewej ręki byłem wtedy przygotowany na pięćdziesiąt procent możliwości. Nie mogłem podczas przygotowań sparować, tarczować, a nawet normalnie biegać. Możecie spytać o tamte przygotowania Aleksandra Gwozdyka, który pomagał mi wówczas na obozie. Trzymałem go u siebie miesiąc, ale i tak nie sparowaliśmy przez moją kontuzję. Zobaczymy co się wydarzy, być może uda się doprowadzić do tego rewanżu w przyszłym roku - powiedział Canelo.

Więcej informacji: Saul AlvarezDimitrij Biwol
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: nonitek
Data: 30-04-2025 12:32:18
szkoda to nawet komentować
Autor: mchy
Data: 30-04-2025 12:46:24
Ustaw się w kolejce.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 30-04-2025 13:03:47
Podobno z Floydem miał sraczkę i musiał mocno spinać poślady aby nie popuścić - dlatego tak o wyglądało.
Autor: Starykibic
Data: 30-04-2025 13:42:10
Od tamtej walki było wystarczająco wiele czasu, żeby wyleczyć kontuzję i wyjść do Biwoła. Dmitrij był chętny w dowolnej kategorii wagowej. Sam jestem ciekaw; czy to tylko takie marudzenie, żeby już nie wypominano Mu tego Biwoła. A później okaże się, że niby chciał, ale się nie udało. Czy może jednak poczuł się na tyle pewnie i chce rewanżu. Mało prawdopodobne, ale kto wie. Byłby numer gdyby Dmitrij został niekwestionowanym mistrzem jednocześnie w dwu kategoriach. Szanse na to są niestety jak na wygraną w lotto. Jeśli do rewanżu dojdzie to pewnie w półciężkiej.
Autor: LesterMolester
Data: 30-04-2025 14:11:24
Pewnie chciałby "zaktualizować" sędziów na takich co mu dadzą 6-0 w rundach na start. Tylko że kolejka jest rdzawy wojowniku. Beterbijew III, potem Benavidez i możesz błagać o rewanż, o ile Crawford Ci wcześniej nie obije tego rudego pyska.
Autor: Ariosto
Data: 30-04-2025 15:48:51
Spoko, Biwoł walczył na 20%, więc w teorii szanse były wyrównane. No ale wyszło jak wyszło.
Autor: golabek
Data: 30-04-2025 16:19:00
Czemu oni tak mają, czy to jest kwestia EGO? Czemu nie może po prostu powiedzieć, kurde był lepszy. Następnym razem to ja będę lepszy. Tyle by wystarczyło, szacunek i do przeciwnika i do siebie w jednym zdaniu bez pitolenia.
Autor: gerlach
Data: 30-04-2025 16:19:08
Haha pekam ze smiechu
Autor: gerlach
Data: 30-04-2025 16:20:06
Canelo! Co? Benavidez! ; ) Bivola zostaw, to byla deklasacja
Autor: Stieczkin
Data: 30-04-2025 17:19:30
@gołąbek "Oni" tak mają, bo taką mają konstrukcję psychiczną. Albo, jak w przypadku Bankomata albo Wildera otoczenie wmawia im, że są najlepsi i niepokonani tak długo, aż sami w to uwierzą, albo wmówią to sobie sami, patrzy Fury. Później bardzo trudno się z tego wychodzi - przyznanie się do porażki przed samym sobą może takiemu zawodnikowi całkowicie złamać mental. Bo się wtedy okaże, że ktoś jednak może go pokonać. A skoro znalazł się ktoś lepszy, to może znajdzie się drugi taki ktoś? I tak dalej. Potem do ringu wychodzi Hamlet. Być, albo nie być. Wygrać, albo przegrać. Więc żeby nie hamletyzować, wymyślają wymówki. Walczyłem na 50% możliwości, zamiast wołowiny podrzucono mi wieprzowinę, Weisfeld z Morettim schlali się przed walką a w trakcie zgubili okulary i źle zapisali punkty. Kostium był za ciężki, trener mnie otruł, rywal miał metal zamiast wyściółki w rękawicach. A tak poza tym to: "Pokonałem tego sk***a dwa razy i cały świat zna prawdę. Mogę z nim walczyć gdzie i kiedy tylko zechce. Tym razem w Wielkiej Brytanii". Swoją drogą niezła schizofrenia. Gdzie i kiedy zechce, ale tym razem w UK :). Tak czy inaczej, to taka psychiczna tarcza podobnych bufonów. Zdarza się nie tylko wśród bokserów.
Autor: DyktaT
Data: 30-04-2025 19:34:25
Pozostałe 50% to większe dociśnięcie sędziów? Tak aby dali 7:0?
Autor: 1Aleksandra1
Data: 30-04-2025 22:22:39
On juz nawet nie jest żałosny on po prostu jest smieszny.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-05-2025 07:07:17
zresztą - aby były podstawy do rewanżu to trzeba było coś w pierwszej walce pokazać a nie robić za najdroższy na świecie wór do bicia.Po takich deklasacjach rewanży się nie dostaje. Rudy zająć chce rewanżu z niedziedzm...
Autor: Soku
Data: 02-05-2025 12:29:03
I co, Cynamonku, burgery nie dojechały na obóz na czas? :-)
Kalendarz imprez