WALKA ROKU JUŻ W LUTYM - BENAVIDEZ PO WOJNIE POKONAŁ MORRELLA

Dodano: 2 lutego 2025 06:27
WALKA ROKU JUŻ W LUTYM - BENAVIDEZ PO WOJNIE POKONAŁ MORRELLA
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Kiedy cały świat unika jednego i drugiego, a oni w końcu stają naprzeciw siebie, walka może być wspaniała lub okazać się wielkim rozczarowaniem. Ten pojedynek był wspaniały! David Benavidez (30-0, 24 KO) pokonał Davida Morrella (11-1, 9 KO).

Panowie od początku wzięli się ostro do roboty, wymieniając ciężkie ciosy w półdystansie. Na górę ciężko było czysto trafić, ale Benavidez widział lukę i celował konsekwentnie lewym hakiem pod prawy łokieć. Tuż po przerwie Morrell odpowiedział bezpośrednim lewym krzyżowym, ale to tylko rozzłościło byłego dwukrotnego mistrza świata kategorii super średniej. Środek dla Amerykanina, ale końcówka znów dobra w wykonaniu Kubańczyka.

W trzecim starciu rozluźniony już nieco Morrell boksował z kontry, robił to zresztą dobrze, natomiast Benavidez szedł niczym taran do przodu i podkręcał tempo. Cały czas szukając dołów, co mogło mieć znaczenie w końcówce walki. Po przerwie rozpętała się wojna, a gdy na wymiany idą tacy puncherzy, wszystko może odmienić się w ciągu sekundy. W połowie czwartej odsłony Benavidez strzelił lewym hakiem na żebra, od razu poprawił prawym podbródkiem, a kapitalną akcję skończył celnym prawym sierpowym. Morrell udowodnił jednak, że poza twardymi pięściami ma również betonową szczękę. Ale runda wyraźnie dla bombardiera z Arizony.

Następne trzy minuty w już nieco wolniejszym, lecz wciąż bardzo wysokim tempie. Obaj nie szczędzili sobie mocnych uderzeń, ale garda Amerykanina wydawała się nieco szczelniejsza niż Kubańczyka. Po przerwie Benavidez trafił dwukrotnie lewym podbródkiem, ale to pod jego lewym okiem pojawiła się mała opuchlizna.

BENAVIDEZ: GDY POKONAM BIWOŁA UDOWODNIĘ, ŻE JESTEM LEPSZY OD CANELO >>>

W siódmym starciu trwało obustronne bombardowanie, choć jakby świeższy wydawał się Benavidez. On też wyprowadzał więcej uderzeń. Fantastyczna walka w ósmej rundzie się wyrównała, w dziewiątej jednak znów do głosu doszedł Benavidez, zasypując przeciwnika gradem bomb, co gorsze dla Kubańczyka, nadlatujących z każdej strony i płaszczyzn.

Przegrywający Morrell rzucił wszystko co zostało w arsenale w jedenastym starciu, łapiąc jakby drugi oddech. I pół minuty przed końcem dostał bonus w postaci nokdaunu. Inna sprawa, że cios był, odczepny prawy sierp, ale i złe ustawienie nóg Benavideza. Tylko że... Kubańczyk po gongu na przerwę uderzył raz jeszcze, za co dostał ostrzeżenie. Wszystko więc się wyrównało na tym odcinku. Ostatnie trzy minuty jak cały pojedynek - kapitalne i z nieznaczną przewagą Benavideza.

Sędziowie punktowali jednomyślnie na korzyść Amerykanina - 118:108 i dwukrotnie 115:111.

Więcej informacji: David MorrellDavid Benavidez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 02-02-2025 06:33:31
W zasadzie to potwierdziło się, że Morrell sztucznie nadmuchany co pokazała już walka z Kalajdziciem. Benavideza nie widzę z Beterbijewem więc na ten moment nie zanosi się na sukcesy również w tej kategorii.
Autor: Furmi
Data: 02-02-2025 06:37:05
U mnie Morrell 2 i 3 + 11 = 116:110. Nad jedną rundą się wahałem, wtedy miałbym jak sędziowie, ale wyszło mi właśnie 6 pkt przewagi.
Autor: StefanBatory
Data: 02-02-2025 06:38:27
Świetna walka, naprawdę warto było oglądać. 118-108 to jakieś nieporozumienie.
Autor: SWJar
Data: 02-02-2025 06:42:45
U mnie Morrel 3 ewentualnie i 11 rundę. Tak jak myślałem że pójdzie na punkty, ale myślałem że będzie bardziej wyrównana walka, choć i tak walczył Morrel nieco lepiej niż wynika z mojej punktacji.
Autor: slayer85
Data: 02-02-2025 06:47:24
W zasadzie to potwierdziło się czemu rudy ucieka przed Benavidezem.
Autor: Starykibic
Data: 02-02-2025 06:47:41
A jednak potwierdziło; się dla Morrella za wcześnie. To bardzo dobry zawodnik, ale zarówno On jak i Jego trener trochę przesadzili wychodząc do Benavideza już teraz. Jeszcze rok półtora i mogło by być inaczej. Natomiast na teraz "kubańska szkoła boksu" to trochę za mało na takiego twardego i zaprawionego w bojach zawodowca jak Benavidez. Wcześniej Morrell i Jego trener tego nie wiedzieli, teraz już wiedzą. Cóż nauka kosztuje, w tym przypadku porażkę. Cały przebieg pojedynku pokazuje dlaczego Alvarez tak panicznie boi się obu.
Autor: LesterMolester
Data: 02-02-2025 07:05:35
Pisałem że może byc za wczesnie dla Morrella i było. Fantastyczna walka. Alvarez niech omija Benavideza, bo tamten go sponiewiera.
Autor: Olimp85
Data: 02-02-2025 09:23:29
Świetna walka, szacunek dla obydwu że nie bali się stracić zera w rekordzie tylko dali świetną walkę kibicom. Rudy poczuł zagrożenie i będzie walczył z mniejszym Crawfordem. Gdyby Canelo nie unikał Benavideza to byłaby między nimi super walka.
Autor: DyktaT
Data: 02-02-2025 10:47:37
Morrell pokazał, że jest twardy jednak obrona i brak doświadczenia zrobiły swoje.
Autor: Ariosto
Data: 02-02-2025 11:27:56
Bardzo zaskoczył mnie komentarz (to chyba Durda, chociaż trudno go odróżnić od Miszkinia), który uznawał wręcz Morrella za faworyta i zaklinał rzeczywistość póki się jeszcze dało. Ja nawet byłem za Morrellem, bo niespecjalnie lubię Benavideza, ale przecież faworyt był oczywisty po tym jak wypadli w oostatnich walkach: Morrell na tle Kalajdzica, a jak Benavidez na tle Gwozdyka (który od Kalajdzica jest lepszy). Ogólnie walka fajna, gdyby ktoś był fanem jednego z nich i walczyli w SMW to tam byliby topem, a tu się oglądało trochę inaczej wiedząc, że w tej wadze to jest walka co najwyżej o brązowy medal i to przy dobrych wiatrach. Tak jak mówiłem teraz UK powinno dowieźć i wyłonić swojego mistrza (pierwszy krok już niedługo - Buatsi - Smith, ale zostaje jeszcze Yarde), który powinien zawalczyć z Benavidezem. Inny ciekawy wariant to Morrell Iglesias. Od jakiegoś czasu podejrzewam, że Iglesias mógłby to wygrać.
Kalendarz imprez