MOORER O ZBLIŻAJĄCYM SIĘ REWANŻU FURY'EGO Z USYKIEM
Już tylko dziewięć dni dzieli nas o wielkiego rewanżu Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) z Aleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO). W stawce będą pasy WBC, WBA i WBO wagi ciężkiej.
Dziś królewską kategorią rządzi mańkut. A pierwszym mistrzem wagi ciężkiej, boksującym z odwrotnej pozycji, był Michael Moorer (52-4-1, 40 KO). Amerykanin z uwagą będzie śledził drugą potyczkę Ukraińca z Brytyjczykiem.
- "Sugar" Hill to bardzo dobry trener, który wyszedł spod ręki Emanuela Stewarda i jego Kronk Gym, więc pewne błędy z pierwszej walki z pewnością zostaną skorygowane. Fury będzie gotowy, choć generalnie uważam Usyka za lepszego wojownika. Każda walka jest jednak inna. Usyk potrafi mocno uderzyć, a przy tym pozostaje przebiegłym gościem. Z kolei Fury będzie używał swoich warunków fizycznych i przewag w zasięgu, ale trzeba dodać, że potrafi również wcielić się w rolę punchera. Obaj są znakomitymi bokserami i mam tylko nadzieję, że dadzą kibicom to, na co ci zasługują - powiedział były mistrz świata wagi półciężkiej i trzykrotny mistrz świata wagi ciężkiej.
- Fury nie lubi przegrywać i pała żądzą rewanżu. Z drugiej strony jednak stoi facet, który wygrał pierwszą walkę, zranił swojego rywala, i tak naprawdę nie wie co to porażka. On nie umie po prostu przegrywać, taką ma mentalność. To mentalność zwycięzcy, a przy tym jest kompletnym oraz inteligentnym bokserem - dodał Moorer, który wcześniej postulował utworzenie w boksie zawodowym wagi super ciężkiej. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
