DE LA HOYA ATAKUJE PBC: TO TONĄCY OKRĘT

Dodano: 27 października 2024 13:53
DE LA HOYA ATAKUJE PBC: TO TONĄCY OKRĘT
Redakcja, Fight Hub TV
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Oscar De La Hoya uderzył we włodarzy Premier Boxing Champions, używając do tego przykładu Tima Tszyu (24-2, 17 KO).

"Złoty Chłopiec" wskazał, że Australijczyk został wystawiony na bicie przez relatywnie nieznanego rywala. Wymienił też szereg budowanych przez niego zawodników, których kariery mocno wyhamowały po przejściu pod skrzydła PBC.

- W ostatni weekend Tim Tszyu został rozbity w trzeciej rundzie przez dość nieznanego rywala. Mam do Tima wiele szacunku, uwielbiam tego gościa. To po prostu kolejny przykład fatalnego doboru oponentów w wykonaniu PBC.

- Cofnijmy się trochę w czasie. Niemal 10 lat temu, miałem w swojej grupie kilku zdrajców. Moja grupa Golden Boy Promotions zbudowała kilku czołowych pięściarzy PBC, takich jak Errol Spence, Deontay Wilder, bracia Charlo, Danny Garcia, Abner Mares, Leo Santa Cruz, a ta lista jest jeszcze dłuższa. Te nielojalne chujki z mojej firmy wyczekały, aż moim zawodnikom skończą się kontrakty, a potem podebrali ich do nowego tworu zwanego PBC. Poprzez setki miliony dolarów PBC próbowało przejąć bokserski biznes, ale ponieśli sromotną porażkę.

- Wszyscy ci chłopcy, których nam zabrano, byli pod naszym okiem na dobrej drodze do karier godnych Galerii Sław. Teraz z kolei walczą raz na trzy lata, PBC ich zrujnowało, to tonący okręt. Karma może potrzebuje czasu, ale zawsze wraca - podsumował były mistrz sześciu kategorii wagowych.

Więcej informacji: Oscar De La Hoya
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Stieczkin
Data: 27-10-2024 14:32:50
Cóż za rozbrajająca szczerość:) Czyli ODLH rozpacza, że w wyniku odejścia od pieczołowitego doboru odpowiednio słabych rywali Tim Tszyu dostał łomot od "nieznanego rywala". O zgrozo! Nie no, następnym razem trzeba mu dobrać odpowiedniego cieniasa. Proponuję zwrócić wzrok na kraj nad Wisłą, tutaj jest takich wielka rozmaitość!
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 14:35:27
Jeśli chodzi o ostatnie kilkanaście miesięcy to tak naprawdę tylko hitowe walki z udziałem Alvareza się dobrze sprzedają. Davis jakby miał lepszych rywali to też mógłby robić okazalsze liczby, Benavidez dopiero buduje swoją pozycję, ale moim zdaniem nigdy nie będzie gwiazdą wielkiego formatu. Spence, bracia Charlo czy Wilder albo wypadli z tej układanki albo mało aktywni.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 15:12:05
Najlepiej to się sprzedał Fury z Usykiem (głównie Fury), którzy zrobili w jednej walce tyle, co Alvarez w trzech ostatnich.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 15:35:59
Chyba licząc cały świat i to po niższych cenach.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 15:46:11
Rachunek jest w miarę dosyć prosty. Fury z Usykiem 1.5 miliona PPV, w Stanach po 70 dolarów, UK bodajże 25 funtów. Alvarez z Berlangą 600k, cena 90 dolarów. Z Munguią 520 k po cenie 90 dolarów, Charlo 650k po cenie 85 dolarów.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 15:48:47
Sorry, Alvarez z Berlangą 600 w US, ogółem 650. No to będzie jakieś dwa i pół razy więcej.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 15:53:21
No i 17 milionów z samych biletów - to jest absolutnie produkt premium.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 15:56:34
Tak, jak najbardziej to bardzo dobra liczba. Choć warto dodać, że publika w Arabii na Furym była większa. Około 25 k do 18 k.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 15:57:15
Alvarez - Berlanga 20 k*
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 16:03:35
No ale raczej w Las Vegas te bilety są najdroższe. Na Crawforda chyba przychód był ponad 8 milionów.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 16:06:10
Tak, USA najdroższa, ale w przypadku walk w Arabii trzeba również liczyć koszt przylotu kibiców z UK, o Ukrainie to nawet nie myślę. Crawford oficjalnie 8.5 miliona, nieoficjalnie mniej.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 16:17:07
Ale ogólnie patrząc największą gwiazdą pozostaje Canelo.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 16:29:06
Czego nie potwierdza wynik sprzedaży Fury'ego z Usykiem, choć Alvarez pewnie mógłby zbliżyć się do tych liczb z Benavidezem, ewentualnie Crawfordem. Może ta trauma po Biwole w końcu minie i skończy się druga/trzecia liga.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 16:31:33
Walka z Munguia akurat była bardzo dobra z obu stron. Tak szczerze to chciałbyś walki z Crawfordem?
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 16:35:21
Chciałbym kogoś, kto może zagrozić, bo ostatnio jest swego rodzaju kpina z kibiców. Berlanga to był pełen żart Charlo nieco też. Nie mam wątpliwości, że przy podobnych rozmiarach Crawford wygrałby dość gładko, bo ma po prostu większe umiejętności, ale zapewne w końcu zostałby zapchany. Odpowiadając na pytanie - tak, chciałbym, ale w pierwszej kolejności chciałbym Benavideza. Biwoł z Arturem nie mają sensu.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 16:51:00
Charlo to jednak dwóch niekwestionowanych więc historycznie duża sprawa. Crawford moim zdaniem nie stanowilby wielkiego zagrożenia, ale to samo co w przypadku Charlo. Bivol nie mając pasa na pewno wypadł z gry przynajmniej na kilkanascie miesięcy. Sam jestem ciekaw przyszłości Alvareza.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 16:59:45
Biwoł będzie miał rewanż z Beterbijewem, ale z perspektywy Canelo to nie ma znaczenia, bo oni go po prostu pobiją, więc tego nie weźmie. Wierzę, że w końcu zbierze się na Benavideza, nazwijmy to, naciagąjąc, przekazaniem pałeczki, bo i Benavidez nie osiągnie tyle co Alvarez, a i Alvarez sportowo nie jest już dzisiaj liderem.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 17:18:41
Beterbijew pójdzie tam gdzie będzie kasa od Turkiego, tzn. albo rematch albo może waga cruiser i chęć zdobycia tytułu w kolejnym limicie. Co do Alvareza to jednak bardzo wątpię w Benavideza i będzie się to rostrzygac w trójce Charlo / Eubank / Crawford.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 17:26:59
Turki już zadeklarował rewanż.
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 17:53:26
No to w takim razie spora szansa.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 27-10-2024 19:26:36
Faktycznie - Bivol znów oklep jednej mordy - "po co to komu", Beterbiev - na śmierć jeszcze za wcześnie. Benavidez - nie po to spier..ł przed nim 3 razy aby w końcu dostać od niego oklep.Zresztą Benavidez ma bardzo poważną walkę i ciężko powiedzieć czy wygra. Crawoford - już jedne straszliwy oklep od starego pigmeja był, więc chyba też nie. Eubank - idealny przeciwnik - średnaik ale ma słynnego tatusia wygrana prawie pewna - rozgłos nieadekwatny do rangi przeciwnika - coś jak ten balanga(czy jak mu tam). Charlo 2 - w sumie spoko - prawie nie aktywy a do tego ćpun.gorzej jak się ogarnie - ale od tego są sędziowie
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 19:32:42
Co ty Stonuś masz z tą śmiercią. Taki Roy Jones przez 12 lat robił za worek treningowy, był brutalnie usypiany i do dzisiaj żyje.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 27-10-2024 20:36:01
Polakos bo Roy(jak był już stary) miał trochę rozumu i jak dostał w ryj to sie przewracał i nie narażał na śmierć (bo i tak wiedział, że za wiele na topie nie ugra) a rachunki trzeba płacić. Ale w sumie to dobrze Royowi za te koguty.. Rudy za to jest głupi i ma bardzo twardy łeb - może dlatego że ma trochę wodogłowie.... Gdy i gdy tłucze go pigmej czy dzikus ze stepu to zbiera na ryj i dorabia się martwicy mózgu. Oczywiście nic na tym nie zyskuje tylko kolejne rundy wstawiania się na pośmiewisko... Jednak Czeczeniec to nie pigmej - jak zajebie to czaszka pęknie woda się wyleje i koniec... Día de Muertos
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 21:05:55
Co miał Roy z kogutami?
Autor: StonkaKartoflana
Data: 27-10-2024 21:17:09
mchy -organizował walki kogutów i hodował je do tego
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 21:30:48
Ehhh, naprawdę go lubiłem
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 22:09:33
Stonuś, Roy jak na każdym etapie kariery sporo przyjmował więc jeśli ciosy by miały pozostawić ślad to już powinny w jego organizmie.
Autor: mchy
Data: 27-10-2024 22:44:07
ja już Cię nawet poproszę - obejrz tego Roya trochę tak do 2002-2003, bo strasznie pieprzysz głupoty
Autor: StonkaKartoflana
Data: 28-10-2024 06:56:28
Polakos - Kolego mój sympatyczny - niebezpiecznie dryfujesz w kierunku największych przygłupów na tym forum typu cieć ogar. Proszę opamiętaj się Roy Jones vs Hopkins 1 - (najtrudniejszy przeciwnik) 23% ciosów przyjętych Canelo stary Floyd - 46% ciosów przyjętych
Autor: Polakos
Data: 28-10-2024 10:59:21
Stonek, w porządku tylko Janusz Pindera dzwonił wtedy do Las Vegas. Potwierdził duszenie.
Autor: Polakos
Data: 28-10-2024 11:48:52
Ponadto Hopkins przegrał z Calzaghe, który się zabawił również z Royem.
Autor: Ariosto
Data: 28-10-2024 11:57:47
Canelo to najbardziej unikany bokser obecnie. Zaraz po tym jak ogłosił, że będzie ścigał Usyka, Usyk sp..ł przed nim do HW :).
Autor: StonkaKartoflana
Data: 28-10-2024 12:25:51
Polakos - ta przegrał :))) nieznacznie mając 43 lata i rzucając Calzaghe na deski. - to "trochę" lepiej niż być upokorzonym do zera przez pigmeja zbliżającego się do czterdziestki..
Autor: Polakos
Data: 28-10-2024 14:17:38
Stonus, Roy walczył z 45-letnim Hapkinsem a i tak dostał łomot. Dodatkowo Calzaghe się zabawił z Jonesem i Hapkinsem.
Autor: mchy
Data: 28-10-2024 14:31:06
W ogóle nie oglądasz walk i niestety bardzo to widać. Co by nie mówić, boxrec to też przydatne narzędzie.
Autor: Polakos
Data: 28-10-2024 14:42:02
Trochę walk się w życiu skonsumowalo.
Kalendarz imprez