GASIJEW NOKAUTUJE FIRMOWYM HAKIEM NA KORPUS
Dodano: 27 października 2024 01:50
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Mike Gladysz
Krzysiek Włodarczyk mógł tylko pokiwać głową i powiedzieć do niepokonanego dotąd Kema Ljungquista (18-1, 11 KO) "wiem co teraz czujesz"...
Przekładana walka Duńczyka z Muratem Gasijewem (31-2, 24 KO) odbyła się nieco później i w innym miejscu, ale wynik końcowy nikogo nie zaskoczył.
Rosjanin, były zunifikowany mistrz kategorii cruiser, wolno rozkręcał się w powrocie po trzynastu miesiącach przerwy. Ale w końcu w połowie piątej rundy zranił rywala lewym hakiem na korpus, za moment poprawił hakiem na żebra, ale tym razem z prawej ręki, potem zagonił przeciwnika na liny i tam zamarkował prawy podbródek, by po zwodzie znów huknąć lewym hakiem w okolice wątroby. Ljungquist zgiął się jak scyzoryk i został wyliczony do dziesięciu.
Więcej informacji:
Murat Gasijew
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 27-10-2024 02:46:40
Ja i tak już nie traktuje Gasieva zbyt poważnie po tej porażce z Wallinem.
Autor: Stieczkin
Data: 27-10-2024 09:07:10
@Polakos Gasijewa nie da się traktować poważnie ze względu na wysoką kontuzyjność. Takie coś można ewentualnie tolerować u największych gwiazd pokroju Beterbijewa. Ale Gasijew? Jedyne, co może jeszcze ewentualnie zwojować, to przejść do bridger i na jakiś czas stać się mistrzem "rosyjskiej" części tej kategorii. Z Gadżimogamodowem sobie może powalczyć, albo jakimiś Chińczykami, na jakichś kaukaskich galach. Tyle.
Autor: Hugo
Data: 27-10-2024 09:51:47
A ja myślę, że Murat może coś jeszcze zwojować w HW. Nie na miarę mistrzowska, ale na poziomie TOP10-20. Przegrał z nie leżącym mu pod żadnym względem (mańkut, out-boxer) Wallinem, ale podobnego stylowo Ljungquista znokautował, co jest dobrym prognostykiem.
Autor: Ariosto
Data: 27-10-2024 10:40:18
Tylko co to znaczy "poważnie", czy "tyle". Nie każdy bokser musi być zunifikowanym mistrzem. Gasijew już osiągnął sporo - Dorticos, Lebiediew, no i po Włodarczyku przejechał się jak nikt przed nim ani po nim. Czyli coś tam jednak potrafi; oczywiście wszystko zależy, gdzie w danym momencie jest zdrowotnie. Kiedyś uważałem, że ma potencjał na top5 HW i byłem niezwykle rozczarowany porażką z Wallinem. Teraz już nie prognozuję, bo za dużo zależy od zdrowia, niemniej jeśli mówimy o top20, to on już tam jest. Jak boxrec wbije walkę, to pewnie wskoczy gdzieś koło 15-17 miejsca i tam też jest realnie.
Kalendarz imprez
