FISHER TŁUMACZY SIĘ Z KONTUZJI, KTÓRA WYKLUCZA WALKĘ Z RUDENKĄ
Johnny Fisher (12-0, 11 KO) wycofał się z walki 28 września z Andriejem Rudenką (36-7, 22 KO) z powodu kontuzji. Teraz głos zabrał sam zainteresowany.
Niedoszły rugbysta zapewnia, że kontuzja nie jest poważna i ma nadzieję, że wystąpi jeszcze w tym roku. Ale konkretów na ten moment podawać nie można.
- Byłem przygnębiony tym wszystkim, bo najbardziej szkoda mi kibiców. Doznałem jednak kontuzji bicepsa. Pierwsza diagnoza była poważna, ale po dokładniejszych badaniach okazało się, że mogło być znacznie gorzej. Wygląda na to, że wszystko zagoi się samo i obejdzie się bez operacji. Jeśli wszystko będzie przebiegało po naszej myśli, prawdopodobnie będę gotowy już pod koniec roku do powrotu - tłumaczy Fisher.
Przypomnijmy, że w lipcu 25-letni "Byk z Romford" w zaledwie 36 sekunda rozjechał Alena Babicia.
