JOSHUA O KIBICACH: CHCĄ ZOBACZYĆ DOMINACJĘ

Dodano: 8 sierpnia 2024 18:29
JOSHUA O KIBICACH: CHCĄ ZOBACZYĆ DOMINACJĘ
Redakcja, Boxingscene
Mark Robinson/Matchroom Boxing

11 lat kariery zawodowej, dwukrotne mistrzostwo świata, 12 walk o tytuł - mimo szeregu osiągnięć, Anthony Joshua (28-3, 25 KO) nadal czuje się dość niedoceniany.

Na samym początku swojej kariery popularny "AJ" zmiatał swoich rywali z ringu, nokautując jednego po drugim. Wraz z upływem czasu styl Brytyjczyka ewaluował, Joshua stał się ostrożniejszy, co negatywnie wpłynęło na odbiór jego pojedynków, zwłaszcza ze strony kibiców, domagających się igrzysk i krwi. I to chyba do nich swoją wiadomość kieruje złoty medalista olimpijski z Londynu.

- Stale się uczę, rozwijam. Czasami wracam do swoich starych pojedynków. Przeciwnicy byli różni. Mogłem bić słabszych oponentów przez wiele, wiele lat, dopiero teraz wchodzić na poziom mistrzowski, zrobiłem to jednak wcześniej.

- To, co próbuję powiedzieć, że kiedy walczę z zawodnikami rangi mistrzowskiej, to ciężko jest wyglądać spektakularnie na tle kogoś, kto prezentuje podobny poziom do ciebie. Pojedynki mistrzowskie są walkami 50 na 50. Ludzie wiele oczekują, jednak rozumiem to. Chcą po prostu zobaczyć dominację - podsumował Joshua, który szykuje się już do wrześniowego starcia z Danielem Dubois (21-2, 20 KO).

Więcej informacji: Anthony Joshua
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: gerlach
Data: 08-08-2024 18:38:30
No wlasnie ostatnie walki to raczej slabi przeciwnicy. Nawet Ruiz byl wysmiewany. Usyka mial rozstrzelac. O ostatnich Wallinach, Franklinach, Heleniusach, Ngannou nie wspomne;) Nie widze tu na liscie walk z topowym Wilderem, topowym Furym.
Autor: MacGyjwer
Data: 08-08-2024 20:40:11
Ale co on gada: przecież Ruiz Grubasek nie był zdaje się wyborem, on wskoczył na tę walkę i miał być łatwo ubity. Usyka AJ niedocenił, sądził, że łatwo poradzi sobie z mniejszym rywalem. A Franklin? Co do Ngannou, no to jeszcze mogę zrozumieć: facet prawie pobił Furiata, dysponował petardą, więc MOGŁO się wydawać, że to poważny rywal.
Autor: szperu
Data: 10-08-2024 17:36:29
Topowy Wilder? Bumobij, miernota została obnażona i raczej ma już po karierze. A co Furego to przypominam, że wyspecjalizował się w kiszeniu paska WBC i męczył się strasznie z Ngannou i Wallinem, których AJ rozjechał.
Kalendarz imprez