MALIGNAGGI: W WILDERZE NIE MA JUŻ TEGO OGNIA JAK DAWNIEJ

Dodano: 2 stycznia 2024 18:04
MALIGNAGGI: W WILDERZE NIE MA JUŻ TEGO OGNIA JAK DAWNIEJ
Redakcja, ProBox TV
Łukasz Furman

Jedna porażka nie przekreśla dużej kariery, jednak Paulie Malignaggi ma wątpliwości, czy nie jesteśmy przypadkiem świadkami upadku Deontaya Wildera (43-3-1, 42 KO)?

Były mistrz WBC wagi ciężkiej dziesięć dni temu przegrał na punkty po wyjątkowo słabej walce z Josephem Parkerem (34-3, 23 KO). "Magik" - niegdyś champion wagi super lekkiej i półśredniej, dziś ceniony bokserski analityk i komentator, zastanawia się nad przyszłością "Brązowego Bombardiera".

- Wilder wyglądał w tej walce na starego gościa. Wydaje mi się, że nie ma już w nim tego ognia oraz ambicji jak dawniej, choć swoje mogła też zrobić mała aktywność w ostatnim czasie. Wyglądał, jakby miał to wszystko za sobą i nawet nie szedł po zwycięstwo. A co najgorsze, pomimo porażki wyglądał na szczęśliwego i niezbyt tym faktem przybitego. Takie rzeczy zdarzają się w boksie i sporcie. Zawodnik staje się starszy, ma inne priorytety i pomysły na siebie, przez co przestaje być konkurencyjny i zmotywowany - uważa Malignaggi.

Przypomnijmy, że Wilder miał już podpisany kontrakt na walkę z Anthonym Joshuą (27-3, 24 KO). Wystarczyło tylko pokonać Parkera, a wtedy 9 marca, za samo wyjście do ringu, zarobiłby 50 milionów dolarów.

Więcej informacji: Deontay Wilder
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Olimp85
Data: 02-01-2024 20:02:28
Wiek to jedno, po prostu przed Wilderem zaczęły się schody. Po niesamowicie trudnych walkach z Furym pojawił się kolejny mocny rywal. Do tego dochodzi rdza, kumulacja ciosów i to że swoje miliony już zgarnął. Przez to również mógł się pojawić brak motywacji. No i rywale zauważyli że Wildera można pokonać stosując odpowiednią taktykę.
Autor: t4b4x0
Data: 02-01-2024 23:29:29
Nie, po prostu Parker byl drugim bokserem po Furym, ktory jest po prostu mocny, a nie przecietny jak caly rekord Wildera, w ktorym widnieje tylko nazwisko Ortiza, ktory w pierwszej ich walce powinien byl wygrac przez nokaut z Wilderem, a tylko sedzia uratowal wtedy Wildera.
Autor: VVD
Data: 03-01-2024 13:07:25
Wilderowi się nie chce, zarobił dużo pieniędzy które póki co jeszcze się nie rozpłynęły więc ma się dobrze i nie ma już tej motywacji co kiedyś, wiek też robi swoje. Ja myślę że to splot czynników, raz porażki z Furym odebrały mu ikrę a innym pokazały jak walczyć z Wilderem, dwa współpraca z MS to fatalny wybór i uwstecznianie Wildera który i tak miał prymitywną technikę ale który zrobił karierę na tej prymitywnej sile, teraz nie ma ani brutalnej siły ani tym bardziej techniki, wyglądał na totalnie wypalonego, Wilder z pierwszej walki z Furym spokojnie znokautował by Parkera.
Autor: poszukiwacz
Data: 03-01-2024 15:21:00
Jak Łajlder przegrywa, to nie ma ognia, jak Dżoszuła wygrywa nie nokautując, to nie ma jaj :) Jeden to mistrz absurdalnych wymówek, drugi to największy absztyfikant trenerów.
Kalendarz imprez