THOMAS: NIE TYSON, BOWE CZY HOLYFIELD, NAJMOCNIEJ BIŁ MORRISON
Dodano: 4 grudnia 2023 17:44
Autor: Redakcja, The Ring
Zdjęcie: Obraz własny
Pinklon Thomas (43-7-1, 34 KO) - mistrz WBC wagi ciężkiej w latach 1984-86, wspomniał największych puncherów, z jakimi miał do czynienia. A walczył przecież z najlepszymi.
Nie Tim Witherspoon, któremu odebrał tytuł, nie Mike Tyson, nie Riddick Bowe i nie Evander Holyfield. Najmocniej bijącym rywalem Thomasa - jak twierdzi on sam - był nazywany wtedy "Wielką Nadzieją Białych" Tommy Morrison (48-3-1, 42 KO), późniejszy champion federacji WBO.
- Mike Weaver miał mocny lewy sierpowy. Czułem też bardzo ciosy Riddicka Bowe'a. Dwie pierwsze rundy z Mike'em Tysonem również były szalone, ale od trzeciej opanowałem już sytuację. Powiedziałbym, że najmocniej z nich wszystkich uderzał Tommy Morrison. Każdy jego cios odczuwałem tak, jakby on walił mnie kijem bejsbolowym. Trafił mnie bardzo mocno na żebra, poprawił na górę i pękło mi czoło. Na pewno to on bił najmocniej z wszystkich zawodników, z jakimi miałem do czynienia - powiedział Thomas.
Poniżej przypominamy Wam ten krótki pojedynek. Były mistrz pozostał w narożniku pomiędzy pierwszą a drugą rundą.
Udostępnij:
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Pinklon dostal straszne ciegi. A Morrisona sie super oglada zawsze, brakuje takiego machera dzis. Ofensywa, ostre bomby i proba ubicia rywala.
Autor: puncher48
Data: 04-12-2023 21:17:39
A co na to Ray Mercer? https://www.youtube.com/watch?v=pqan5wyxqW0 Tak na marginesie, wydaję się, że już jest podobny ringowy łotr tylko musi dojrzeć, a zwie się Richard Torrez Jr.
Autor: poszukiwacz
Data: 05-12-2023 11:10:37
Na pewno można wierzyć Thomasowi. Na pewno on pierwszy ma prawo do takiej oceny - empiryczne i bolesne prawo. Z Morrisonem wracają wspomnienia lat 90, określenie "biała nadzieja boksu" (przed naszym Endrju), ringowe, ciężkie bombardowania, .... no i beztroska szpryca, potem HIV, cień człowieka przed śmiercią.
Autor: kuba2
Data: 05-12-2023 18:52:27
krótka ale treściwa walka. Na początku Thomas wydawał się pewny siebie i zaczał z animuszem fajnie trafiajac tym lewym ale szybko poczuł siłe ciosu rywala i widać było że jest w lekkim szoku. Morrison super zawodnik, z Foremanem pokazał też że potrafi walczyć taktycznie. Niestety miał braki w defensywie co przy przeciętnej szczęce dyskwalifikowało go na tym najwyższym poziomie. Polecam jego walke z inną ofiarą Mike Tysona czyli z Carlem Williamsec, troche niedocenianym ciężkim który dał się mocno we znaki Holmesowi.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 05-12-2023 21:12:50
Nigdy go nie lubiłem, nawet nie wiem za bardzo dlaczego. Było w m czasie paru bokserów którzy byli mniej sławni, mniej osiągneli a mieli większy potencjał...
Autor: kuba2
Data: 06-12-2023 09:32:12
StonkaKartoflana Pewnie za Rocky'ego :)
Autor: poszukiwacz
Data: 06-12-2023 12:02:32
kuba2 No a jak inaczej? Przecież Rocky mu pomógł a ten jak się mu odwdzięczył ? Skandal to był :)