Terence Crawford (40-0, 31 KO) stracił pas IBF na rzecz Jarona Ennisa (31-0, 28 KO), ale jak przekonuje, nie zmienia to jego zdania - takiej walki nie zobaczymy.
Przypomnijmy - efektowne zwycięstwo nad Errolem Spencem Jr (28-1, 22 KO) zapewniło "Budowi" niekwestionowane mistrzostwo w limicie kategorii półśredniej, brak konkretów co do następnych kroków spowodował z kolei, iż federacja postanowiła zmienić status Ennisa z mistrza tymczasowego na pełnoprawnego. Crawford wściekł się, ale nadal celuje jedynie w największe i najbardziej kasowe wyzwania.
- Jaron Ennis jest w jednym miejscu, ja jestem w innym. Szukam teraz największych pojedynków, a Ennis mi takiej nie zapewni. Taki jest mój punkt widzenia. Chcę walczyć z takimi jak Canelo Alvarez czy Errol Spence, to wszystko - podsumował jeden z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polakos
Data: 26-11-2023 13:50:02
”Chcę walczyć z takimi jak Canelo Alvarez czy Errol Spence” Bez niespodzianek.
Autor: Sikso4
Data: 26-11-2023 16:38:13
bez niespodzianek bo gość chce bardzo dobrze zarobić a tylko Ci dwaj mu to zapewnią proste boks to biznes to po pierwsze a potem ewentualnie liczą się tytuły i pasy mistrzowskie :)
Autor: t4b4x0
Data: 26-11-2023 17:01:33
Crawford juz odowodnil niejednokrotnie seoja wyzszosc. Naleza mu sie takie walki jak psu buda, a Ennisa to zobaczylbym z kims uznanym, co da mu pare rund.
Autor: Maksymalista
Data: 26-11-2023 19:03:23
W pełni się zgadzam z Crawfordem, zrobił swoje i nic nie musi już udowadniać. I choć Jaron Pennis jest młodym, głodnym i mega groźnym rywalem z wielkim to nie zapewni Crawfordowi takiego prestiżu jak walki z topowymi zawodnikami p4p
Autor: HNS
Data: 26-11-2023 20:01:57
Dziwi mnie reakcja Crawforda na ruch IBF o odebraniu mu tytułu. Ta federacja jako jedyna przestrzega (stara się) swojego regulaminu więc zapewne wiedział, że tak się stanie. Natomiast nie dziwi mnie to, że nie chce wyjść do młodego, silnego, technicznie ułożonego, głodnego byczka. W takich zestawieniach, gdzie jeden ryzykuje i wnosi wszystko a drugi właściwie nic, nie można mieć pretensji do faworyta. Ennis na pewno wniósłby wartość sportową ale kaman, boks to byznes. Jednak brakuje mu nazwisk i rozpoznawalności a przy okazji byłby (moim zdaniem bo obserwuję tego chłopaka) na prawdę groźny. Zobaczyłbym go z Taylorem lub Bennem, ale czuje że długo w WW nie wysiedzi i pójdzie wyżej.
Autor: Polakos
Data: 27-11-2023 08:51:33
Canelo - Crawford to może być wielkie PPV i rekordowe zainteresowanie.
Autor: DyktaT
Data: 27-11-2023 16:28:40
Canelo na brak opcji nie może narzekać - Crawford, Bivoł, Benavidez. Do tego chętki zgłasza drugi Charlo, który pokaże pewnie styl braciszka i to jest zapewne najpewniejsza opcja.