Carl Froch znany jest z ciętego języka i faktu, że ostatnio regularnie krytykuje Anthony'ego Joshuę (26-3, 23 KO). Oto kolejna dawka wywodów "Kobry".
AJ po zmianie trenera odbudował się w tym roku kwietniowym zwycięstwem na punkty nad Jermaine'em Franklinem oraz sierpniowym nokautem na Robercie Heleniusie. A już 23 grudnia w Arabii Saudyjskiej spotka się z Otto Wallinem (26-1, 14 KO).
- On nie ma już takiego pragnienia wygrywania i miłości do boksu jak dawniej. Wallin to dobry rywal na ten moment kariery i dobrze, że najpierw zawalczy z nim a dopiero potem z Wilderem. Nie do końca podoba mi się to, co widzę w ringu, ale i na konferencjach prasowych. Ostatnio widziałem pobitego faceta, który dodatkowo wyglądał na mocno zdenerwowanego. Nie chcę zbyt mocno wchodzić w jego problemy emocjonalne, ale Joshua wygląda mi na człowieka na krawędzi czegoś. On powinien dążyć do walk z Wilderem czy Furym, tymczasem widzę zmartwionego czymś i zdenerwowanego człowieka - uważa Froch, w przeszłości trzykrotny mistrz świata kategorii super średniej.
- Z tego co słyszę Joshua nie chce biegać, unika odpowiednich sparingów, a to według mnie oznacza tyle, iż stracił miłość do tego sportu. Wielkie pieniądze zmieniają motywy i priorytety - dodał emerytowany Froch.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: poszukiwacz
Data: 24-11-2023 09:48:07
Oby Karol nie miał racji. Bo jeśli ma, to AJ ma syndrom Fjurego. Z tą różnicą, że tym razem to Tajson mówi o tym w szczery sposób, nie ukrywając, że chodzi mu głównie o kasę. A Dżoszuła chyba nawet siebie próbuje oszukiwać i stąd te zabawy w ciemnościach, odosobnieniach, flirty z coraz to nowymi trenerami... taki autocoaching. Koleś, który tyle osiągnął i jest w takim miejscu swojej kariery już raczej nie powinien tak szukać swojej tożsamości.
Autor: puncher48
Data: 24-11-2023 11:40:30
Bez przesady, po prostu jest starszy bardziej kalkuluje mając możliwość potencjalnego rozbicia skarbca, w dodatku przechodzi metamorfozę jako pięściarz na modłę Wladimira Kliczki. A co do miłości rozgorzeje na nowo 14 lutego, zawsze tak jest i to co roku:)
Autor: holy
Data: 24-11-2023 13:06:56
Przydałby się Apollo Creed. Wróciłoby joszule eyes of the tiger.
Autor: Maksymalista
Data: 24-11-2023 13:27:55
Dla mnie to Joshua już od kilku walk jest past prime i żaden trener tego nie zmieni.
Autor: andrewsky
Data: 24-11-2023 14:13:18
Zabawne jest ze chyba nie ma obecnie nikogo, kto wypowiadał by się przychylnie o AJ,a i tak wszyscy dalej pierdola jak potłuczeni ze, on ma złote jaja,czy ze znosi złote jajami wszyscy mu je liżą lol
Autor: gerlach
Data: 24-11-2023 15:02:07
Zostal sciety przez Ruiza i to byl jego koniec.
Autor: werwoolf
Data: 24-11-2023 15:56:46
Pamiętacie walke z Franklinem, przecież tam AJ przytulał się i tak walczył jakby za kare był w ringu. On stracił serce do boksu i nawet znudzony ubije większość, ale ma możliwości rozjebać Furego, Wildera, czy kogo mu tam dadzą fizycznie ale chyba głowa już nie dojedzie.
Autor: gerlach
Data: 24-11-2023 16:25:54
Teraz Joshua zarabia pieniadze dla Hearna. To jest taka relacja, ktora wydaje sie byc czyms innym niz jest. Byc moze i w dobrej wierze Hearn chcial robic za ojca Joshuy, chcial go naprawiac, zrobic z niego role model (POD REKLAMY), ale w tym nie ma samego Anthonego. Jego samego nie ma. Zostal stlamszony wiele lat temu wlasnie przez Hearna. To co jest w ringu to juz jest pogubiony,potlamszony, zgaszony AJ. Od lat.
Autor: DyktaT
Data: 24-11-2023 16:27:24
Zobaczymy co pokaże z Wallinem. Narazie to nie wiadomo co sądzić.