Dziś w nocy doszło do czterech ważnych walk w wadze ciężkiej. Nie zabrakło małych niespodzianek.
Cassius Chaney (23-1, 16 KO) już w drugiej rundzie posłał Trevora Bryana (22-2, 15 KO) na deski, a dzieła zniszczenia dokonał mocnym prawym sierpowym w siódmym starciu. Dla byłego posiadacza pasa WBA Regular była to druga porażka z rzędu.
Notowany na trzynastym miejscu przez federację WBA Jonathan Guidry (20-1-2, 12 KO) potrzebował pięć minut, by zadać pierwszą porażkę Jesusowi Escalerze (19-1, 19 KO).
Brandon Moore (13-0, 8 KO) przewrócił Roberta Simmsa (12-4-1, 3 KO) w czwartej odsłonie i wygrał po ośmiu na wszystkich kartach 80:71.
Olbrzymi Antonio "El Gigante" Mireles (8-0-1, 7 KO) zaledwie zremisował ze Skylarem Lacym (7-0-1, 5 KO). Jedna sędzina typowała 56:58, panowie widzieli jednak remis 57:57.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hugo
Data: 05-11-2023 04:08:10
Ciężko znokautowanego Bryana wynieśli na noszach. Sędzina, który widziała zwycięstwo Lacy'ego to słynna Adelaida Byrd. A Gevor znokautował w 3 rundzie beznadziejnego Makabu.
Autor: HNS
Data: 05-11-2023 07:32:43
Efe Ajagba znokautował w 4 rundzie Australijczyka Joe Goodall'a. W stawce był WBC Silver. Coś mi się wydaje, że Nigeryjczyk jest szykowany dla Wildera lub jakiś wakat po Furym.
Autor: canislupuscampestris
Data: 05-11-2023 10:01:50
Myślałem, że Byrdowie już zakończyli karierę.
Autor: puncher48
Data: 05-11-2023 10:25:13
Bryan łykał ciosy jak pelikan i na nokaut się zanosiło, a ten ostatecznie był niczym wyciągniecie wtyczki z kontaktu. Mocna puenta Chaneya.
Autor: Ariosto
Data: 05-11-2023 10:31:47
Fajne ma wynalazki WBA w swoim rankingu - do niedawna 'mistrz' Bryan, teraz mistrz Charr, dalej m.in. Dyczko, Guidry, Kabayel, Miller, Pero, Huni... Przy niedużej dozie sprytu dałoby się zestawić własną piętnastkę (np. Zhang, Joyce, Chisora, Parker, Whyte, Ajagba, Lerena, Takam, Wallin...), która tej WBAowskiej spusciłaby łomot.